Rozpoczynając wczoraj "Bezpieczniki płyty głównej" chciałbym pociągnąć wątek dalej.
Otóż udało mi się znaleźć chwilę czasu i zajrzeć do komputera i okazało się że padł zasilacz (400W). Po podmianie zasilacza na używany 300W, podobno dobry, komputer startuje, ale nie ma sygnału na monitor.
Jakie objawy:
- zasilacz daje napięcie, wentylator się kręci
- procesor ciepły, wentylator się kręci
- radiator karty graficznej ciepły
- HDD pracuje, napędy DVD także
Nie działają przyciski POWER i RESET na przodzie obudowy oraz komputer uruchamia się odrazu po przełączeniu przełącznika z pozycji 0 na I na zasilaczu. Nie słychać także żadnego dźwięku tzw. piknięcia podczas uruchamiania komputera co wcześniej miało miejsce przy każdym uruchamianiu. Próbowałem z odłączonymi wszystkimi podzespołami czyli RAM, HDD, DVD, grafika, stacja dyskietek i za każdym razem jest to samo czyli cisza.
Czyżby padła płyta główna i po niej wskutek tego zjarał się zasilacz ?
Otóż udało mi się znaleźć chwilę czasu i zajrzeć do komputera i okazało się że padł zasilacz (400W). Po podmianie zasilacza na używany 300W, podobno dobry, komputer startuje, ale nie ma sygnału na monitor.
Jakie objawy:
- zasilacz daje napięcie, wentylator się kręci
- procesor ciepły, wentylator się kręci
- radiator karty graficznej ciepły
- HDD pracuje, napędy DVD także
Nie działają przyciski POWER i RESET na przodzie obudowy oraz komputer uruchamia się odrazu po przełączeniu przełącznika z pozycji 0 na I na zasilaczu. Nie słychać także żadnego dźwięku tzw. piknięcia podczas uruchamiania komputera co wcześniej miało miejsce przy każdym uruchamianiu. Próbowałem z odłączonymi wszystkimi podzespołami czyli RAM, HDD, DVD, grafika, stacja dyskietek i za każdym razem jest to samo czyli cisza.
Czyżby padła płyta główna i po niej wskutek tego zjarał się zasilacz ?