Witam!
Mam problem z alarmem.
Samoczynnie potrafi się wzbudzić (wyć), a następnie sam się wyłącza.
Po rozkodowaniu przyczyny, dzięki miganiu diody (1x długo, 3x krótko), wychodzi na to, że alarm wzbudził czujnik ultradźwięku.
Mam tylko 1 czujnik - od strony pasażera, drugiego brak - przy zakupie auta już go nie było. Kabelek od niego jest, leży luzem obok pozostałych w okolicy wewnętrznej skrzynki bezpieczników.
Co radzicie zrobić? Wystarczy zmniejszyć czułość w centralce czy powodem może być brak jednego czujnika?
Jeśli brak czujnika powoduje wzbudzanie alarmu,wystarczy kupić jakikolwiek nowy w sklepie i podłączyć owym "luźnym" kabelkiem, czy musi być on jakiegoś konkretnego typu (czujnik) ?
Pozdrawiam:)
Mam problem z alarmem.
Samoczynnie potrafi się wzbudzić (wyć), a następnie sam się wyłącza.
Po rozkodowaniu przyczyny, dzięki miganiu diody (1x długo, 3x krótko), wychodzi na to, że alarm wzbudził czujnik ultradźwięku.
Mam tylko 1 czujnik - od strony pasażera, drugiego brak - przy zakupie auta już go nie było. Kabelek od niego jest, leży luzem obok pozostałych w okolicy wewnętrznej skrzynki bezpieczników.
Co radzicie zrobić? Wystarczy zmniejszyć czułość w centralce czy powodem może być brak jednego czujnika?
Jeśli brak czujnika powoduje wzbudzanie alarmu,wystarczy kupić jakikolwiek nowy w sklepie i podłączyć owym "luźnym" kabelkiem, czy musi być on jakiegoś konkretnego typu (czujnik) ?
Pozdrawiam:)