Dla potomnych.
W pralkach tych montowano bębny plastikowe i metalowe. Wystarzcy odkręcić tylną sciankę i widać za kołem pasowym jaki mamy beben. W przypadku plastikowego, trzeba śzlifierką kątową - tarcza 1mm, rozciąć. W mojej był metalowy.[img]
1.Aby go wyjąć należy wymontować pokrywę górną (podpowiedzi na YT),wymontować dozownik płynów, odkręcić ciężarek górny.
2 Przewróćić na bok pralkę i wynontować silnik, będzie lżej wyjąć bęben.
Przed każdą operacją proponuję robić zdjęcia, unikniemy wówczas niepotrzebnych problemów, gdyz jesteśmy amatorami i za diabła nie pamiętamy, czy ciężarek był w lewą stronę czy w prawą, nie mówiąc już o kolorach kabelków od grzałki na przyklad. Tak, że nie żałowac telefonu.
3 Odkręcamy od spodu amortyzatorki, stawiamy pralkę na nogi i wyjmujemy bęben. Trochę trzeba sie pogimnastikować, ale spokojnie sami wyjmniecie.
4 Jak już go mamy na wierzchu, odkręcamy koło posowe i wybijamy przez drewienko śrubę którą wcześniej wkręciliśmy.
5 Odkręcamy osiem śrub imbusowych i znów przez drewienko wybijamy wałek główny z krzyżaka z łożyskami. Mamy krzyżak na zewnątrz i do garażu aby zadziałac uniwersalnym narzędziem - młotkiem.
6 Potem do sklepu po dwa łożyska- koszt 30-60PLN, składamy wszystko w odwrotnym kierunku nie żałując smaru.
Cała operacja zajmuje amatorowi kilka godzin ale satyswakcja gwarantowana, żona mówi że pralka jak nowa a my zaoszczedziliśmy 300-500PLN. Ale podczas demontażu róbcie duzo zdjęć to naprawicie pralkę w kilka godzin, bo mi zeszło troche dłużej. I to tyle:)
pozdrawiam myty[/img]