Cześć,
Mam taką lodówkę, kupiona jako nowa z drobnymi ryskami za 600zł
http://www.beko.com.pl/CSA,24000,285.html
Pracowała bezawaryjnie przez dwa lata, aż ostatnio przychodząc do kuchni zauważyłem kałużę wody.
Lodówka nie chciała się włączyć. Po odłączeniu i ponownym podłączeniu po 30 minutach ruszyła. Szczęście jednak trwało krótko albowiem pomiary wykazały że w komorze chłodziarki jest ~+12*C a w zamrażarce -17*C (możliwe że ta temperatura wzrastała już dość długo niestety dopiero po tej awarii zmierzyłem ją). Instrukcja podaje temperatury odpowiedni dla chłodziarki od +2*C do +8*C przy odszranianiu, oraz temp zamrażarki w granicach -28*C do -18*C.
Ponadto lodówka pracuje non-stop i mimo tego ma tak wysokie temperatury.
Gdy ustawię termostat na 1 wtedy raz na pół dnia potrafiła się wyłączyć na parę minut.
Gdy przekręcę termostat na 0 i ponownie ustawię dowolną wartość powyżej 0, lodówka nie startuje, dopiero po jakimś dość długim czasie.
Na tylnej ściance jest lód.
Jak sobie z tym poradzić?
Proszę o pomoc!
Mam taką lodówkę, kupiona jako nowa z drobnymi ryskami za 600zł
http://www.beko.com.pl/CSA,24000,285.html
Pracowała bezawaryjnie przez dwa lata, aż ostatnio przychodząc do kuchni zauważyłem kałużę wody.
Lodówka nie chciała się włączyć. Po odłączeniu i ponownym podłączeniu po 30 minutach ruszyła. Szczęście jednak trwało krótko albowiem pomiary wykazały że w komorze chłodziarki jest ~+12*C a w zamrażarce -17*C (możliwe że ta temperatura wzrastała już dość długo niestety dopiero po tej awarii zmierzyłem ją). Instrukcja podaje temperatury odpowiedni dla chłodziarki od +2*C do +8*C przy odszranianiu, oraz temp zamrażarki w granicach -28*C do -18*C.
Ponadto lodówka pracuje non-stop i mimo tego ma tak wysokie temperatury.
Gdy ustawię termostat na 1 wtedy raz na pół dnia potrafiła się wyłączyć na parę minut.
Gdy przekręcę termostat na 0 i ponownie ustawię dowolną wartość powyżej 0, lodówka nie startuje, dopiero po jakimś dość długim czasie.
Na tylnej ściance jest lód.
Jak sobie z tym poradzić?
Proszę o pomoc!