Witam
Robiłem ostatnimi czasy remont silnika w wsc'e i ciągle mam jakieś problemy chyba z zapłonem.
Problemy jakie się pojawiły:
Jak już udało mi się ogarnąć temat regulacji gaźnika i zapłonu ,żeby równo pracował w trakcie jazdy i nie przerywał odstawiłem motor na dzień. Następnego dnia były już cyrki. Silnik przerywał, szarpał, nie dało się jechać. Nic nie grzebałem przy gaźniku,zapłon się nie przestawił, platyny także. Zdenerwowany zostawiłem motor.
Następnego dnia odpalam na próbę i szok...wszytko działa jak należy.. Przejeździłem z 70Km w ciągu 2ch kolejnych dni bez żadnych problemów. No i niestety 3ciego dnia znowu to samo co wcześniej. Przerywanie, szarpanie itp.Myślałem, że może przejdzie, ale przez kolejne 3 dni to samo.
Zmieniałem cewkę zapłonową na inną i było to samo.
Świeca jest nowa.
Fajka jest nowa (w sumie to na 3ch rożnych jest to samo)
Kablem WN zmieniałem i w sumie jeszcze gorzej chyba było i zostawiłem stary.
Kondensator zmieniałem
Przewody w iskrowniku wszystkie są całe,nie poprzecierane itp
Platynki mają odpowiednią przerwę, są czyste, równe.
Ma ktoś jakiś pomysł co jeszcze można zrobić? Pytałem na forum "tematycznym wski", ale wszyscy rozkładają ręce. Powinno w teorii być ok, ale nie jest.
Robiłem ostatnimi czasy remont silnika w wsc'e i ciągle mam jakieś problemy chyba z zapłonem.
Problemy jakie się pojawiły:
Jak już udało mi się ogarnąć temat regulacji gaźnika i zapłonu ,żeby równo pracował w trakcie jazdy i nie przerywał odstawiłem motor na dzień. Następnego dnia były już cyrki. Silnik przerywał, szarpał, nie dało się jechać. Nic nie grzebałem przy gaźniku,zapłon się nie przestawił, platyny także. Zdenerwowany zostawiłem motor.
Następnego dnia odpalam na próbę i szok...wszytko działa jak należy.. Przejeździłem z 70Km w ciągu 2ch kolejnych dni bez żadnych problemów. No i niestety 3ciego dnia znowu to samo co wcześniej. Przerywanie, szarpanie itp.Myślałem, że może przejdzie, ale przez kolejne 3 dni to samo.
Zmieniałem cewkę zapłonową na inną i było to samo.
Świeca jest nowa.
Fajka jest nowa (w sumie to na 3ch rożnych jest to samo)
Kablem WN zmieniałem i w sumie jeszcze gorzej chyba było i zostawiłem stary.
Kondensator zmieniałem
Przewody w iskrowniku wszystkie są całe,nie poprzecierane itp
Platynki mają odpowiednią przerwę, są czyste, równe.
Ma ktoś jakiś pomysł co jeszcze można zrobić? Pytałem na forum "tematycznym wski", ale wszyscy rozkładają ręce. Powinno w teorii być ok, ale nie jest.