Witajcie . Ostatnio spalił mi się bezpiecznik alternatora (alternator bosch 90A) w mojej Octavi.
Umieszczony jest on w skrzynce na akumulatorze.Przykładowe zdjęcie z wypalonym bezpiecznikiem .Link
Zdjęcie zapożyczone z forum octavi.
U mnie stan skrzynki jest w o wiele lepszym stanie ale samo wypalenie wygląda praktycznie tak samo Wypaliła się oczywiście skrzynka bezpieczników i wygląda mi to na typowe przegrzanie spowodowane złym stykiem na bezpieczniku . Dla pewności zrobiłem kilka pomiarów i proszę o ocenę. Do testów złączyłem kabel od alternatora bezpośrednio do klemy plusowej .Napięcie mierzyłem na klemach a prąd na przewodzie od alternatora
Zaraz po rozruchu bieg jałowy 80 A 13.8 V
po kilku sekundach
bieg jałowy (samo nagrzewanie świec 53A 14.2 V
1200 obr 50A 14.4 V
1200 obr + max światla/ogrzewanie /wentylacja 97A 13.2V
Po kilku minutach jak odłączy świece żarowe
bieg jałowy bez obciążenia 8.9A 14.4V
1200obr obciążenie 70A 14.3V
1200 obr obciążenie po minucie 70A 13.9 bezpośrednio na alternatorze 14.2
Proszę o opinie na temat poprawności ładowania . Wydaje mi się że muszę jeszcze raz zarobić przewód bo jest przegrzany i widać spadek na ostatnim pomiarze. Proszę o poradę czy dopuszczalny jest aż tak duży spadek napięcia przy pełnym obciążeniu . Niestety pomiar na pełnym obciążeniu zrobiłem dosyć krótko ze względu na rozłączenie świec żarowych .Dodatkowo zauważyłem że podczas grzania świec mam na początku ok 50 A na świece a później spada do 40 A czyżby była jakaś świeca do wymiany ?Gdyby ktoś jeszcze wiedział jaki dokładnie był tam bezpiecznik byłbym wdzięczny . W instrukcji napisane są 2 bezpieczniki 110 A i 150 A a niestety ze spalonego nic się nie odczyta.Pozdrawiam serdecznie i czekam na Wasze cenne porady.
Umieszczony jest on w skrzynce na akumulatorze.Przykładowe zdjęcie z wypalonym bezpiecznikiem .Link
Zdjęcie zapożyczone z forum octavi.
U mnie stan skrzynki jest w o wiele lepszym stanie ale samo wypalenie wygląda praktycznie tak samo Wypaliła się oczywiście skrzynka bezpieczników i wygląda mi to na typowe przegrzanie spowodowane złym stykiem na bezpieczniku . Dla pewności zrobiłem kilka pomiarów i proszę o ocenę. Do testów złączyłem kabel od alternatora bezpośrednio do klemy plusowej .Napięcie mierzyłem na klemach a prąd na przewodzie od alternatora
Zaraz po rozruchu bieg jałowy 80 A 13.8 V
po kilku sekundach
bieg jałowy (samo nagrzewanie świec 53A 14.2 V
1200 obr 50A 14.4 V
1200 obr + max światla/ogrzewanie /wentylacja 97A 13.2V
Po kilku minutach jak odłączy świece żarowe
bieg jałowy bez obciążenia 8.9A 14.4V
1200obr obciążenie 70A 14.3V
1200 obr obciążenie po minucie 70A 13.9 bezpośrednio na alternatorze 14.2
Proszę o opinie na temat poprawności ładowania . Wydaje mi się że muszę jeszcze raz zarobić przewód bo jest przegrzany i widać spadek na ostatnim pomiarze. Proszę o poradę czy dopuszczalny jest aż tak duży spadek napięcia przy pełnym obciążeniu . Niestety pomiar na pełnym obciążeniu zrobiłem dosyć krótko ze względu na rozłączenie świec żarowych .Dodatkowo zauważyłem że podczas grzania świec mam na początku ok 50 A na świece a później spada do 40 A czyżby była jakaś świeca do wymiany ?Gdyby ktoś jeszcze wiedział jaki dokładnie był tam bezpiecznik byłbym wdzięczny . W instrukcji napisane są 2 bezpieczniki 110 A i 150 A a niestety ze spalonego nic się nie odczyta.Pozdrawiam serdecznie i czekam na Wasze cenne porady.