logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Gdzie znaleźć forum poświęcone wyłącznie tematyce Hi-End audio?

Charlet 19 Lut 2003 20:20 5067 34
Najlepsze odpowiedzi

Gdzie mogę znaleźć forum dyskusyjne poświęcone tematyce Hi-End audio?

W wątku nie wskazano forum wyłącznie o Hi-End, ale polecono dwa miejsca, gdzie spotkasz audiofili: www.hi-fi.com.pl oraz audio.lukar.net/forum.html [#105591] [#304471]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
  • #1 104944
    Charlet
    Poziom 12  
    Posty: 43
    Temat w jakimś stopniu dotyczy tematyki audio, akustyki, więc postanowiłem zadać to pytanie właśnie tu.

    Czy ktoś zna forum dyskusyjne dotyczące tylko i wyłącznie HI END-u?
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 105046
    audioamp
    Poziom 12  
    Posty: 42
    A gdzie się kończy Hi-Fi a zaczyna Hi-END?
  • #3 105591
    zoltar
    Poziom 24  
    Posty: 774
    Pomógł: 12
    Ocena: 24
    Formum może nie dotyczy tylko END ale audiofili tam spotkasz.
    www.hi-fi.com.pl
  • #4 105626
    Charlet
    Poziom 12  
    Posty: 43
    Do audioamp.
    Odpowiedz jest bardzo prosta.

    Granica ta zaczyna się tam gdzie kończą się możliwości finansowe.
    Przykładowo:
    Dwie firmy które maja wykonać niezależnie to samo urządzenie.
    Pierwsza z nich ma ograniczenie finansowe lub celowo ograniczone fundusze na wyprodukowanie danego urządzenia (by później szybko i w dużej ilości sprzedać produkt).
    Druga firma nie ma takich ograniczeń.
    Pierwsze urządzenie to kiepski, tani i modny produkt Hi-Fi.
    Drugie urządzenie to referencyjny produkt Hi-End.

    Bardzo dobrze, że są takowe tanie i w miarę tanie urządzenia - my przecież mamy co naprawiać!!!

    Pozdrawiam
  • #5 105930
    audioamp
    Poziom 12  
    Posty: 42
    Charlet napisał:

    Dwie firmy które maja wykonać niezależnie to samo urządzenie.
    Pierwsza z nich ma ograniczenie finansowe lub celowo ograniczone fundusze na wyprodukowanie danego urządzenia (by później szybko i w dużej ilości sprzedać produkt).
    Druga firma nie ma takich ograniczeń.
    Pierwsze urządzenie to kiepski, tani i modny produkt Hi-Fi.
    Drugie urządzenie to referencyjny produkt Hi-End.


    Jakoś to mnie nie przekonuje, bo niby skąd mam wiedzieć czy fundusze na produkcje danego urządzenia były ograniczone czy też nie.

    Wg mnie nie można prosto powiedzieć to jest urządznie hi-fi a to już hi -end, nie da się tego rozgraniczyć.
  • REKLAMA
  • #6 106379
    Charlet
    Poziom 12  
    Posty: 43
    Do audioamp i nie tylko.

    Patrząc na dwa samochody np. Toyotę i Rols Roysa, czyż nie widać znaczącej różnicy?
    Pierwszy został wyprodukowany przy z góry zamierzonych, ograniczonych kosztach na z komputeryzowanej, wyposażonej w roboty taśmie montażowej (owe koszta, duża ilość w jak najkrótszym czasie) i do „żyda”.
    Drugi ręcznie z dbałością o jak najmniejsze szczegóły.
    Jak się to ma do sprzętu, systemu odtwarzającego dźwięk.
    Uzyskanie w pełni naturalnego, dźwięku, odpowiadającego w 100% rzeczywistości koncertu dużej orkiestry symfonicznej, kwartetu jazzowego, czy koncertu rockowego, nie jest praktycznie możliwe.
    Pewnych cech koncertu, jak nagłośnienie, akustyka hali czy stadionu, skala dynamiki czy sama aura, w domu nigdy nie uzyskamy. Ale za to inne cechy, jak czystość i rozdzielczość dźwięku, stereofonia, „namacalność” poszczególnych instrumentów, oraz kompozycja całości, będą lepsze w domu.
    By to uzyskać musimy patrzeć w kierunku owego „Rols Roysa”.

    A Toyotą jeździ się całkiem nieźle, ale to przecież nie o to chodzi.
    Pozdrawiam
  • #7 121726
    Dimmu
    Poziom 16  
    Posty: 128
    Pomógł: 6
    Ocena: 6
    Co wcale nie oznacza że "toyota" nie nadaje się do słuchania muzyki
  • #8 122125
    Charlet
    Poziom 12  
    Posty: 43
    DIMMU napisał:
    Co wcale nie oznacza że "toyota" nie nadaje się do słuchania muzyki


    Pewnie że się nadaje, tylko mnie nie o takie słuchanie chodzi.
    Pozdrawiam
  • #9 122319
    Dimmu
    Poziom 16  
    Posty: 128
    Pomógł: 6
    Ocena: 6
    heh charlet ja też nie mówię o słuchaniu walkmana, wiem o jakim słuchaniu mówisz, tylko nie każdego qrde stać na McIntosha czy TacT-a, ja akurat jeżdżę NAD-em i SACD
  • #10 122471
    0Cool^
    Poziom 14  
    Posty: 233
    Pomógł: 2
    Ocena: 14
    Nie zapomnijcie ze czasem te tanszse starsze sprzenty przewyszaja nei jednokrotnie inne sprzenty tak jak w moim przypadku mam :D wzmacniacz unitry :D wlasne glosniki i sa lepsze od wiezy ktora kosztowala 1600 pioniera :D moich starszych :D i nie tylko jest lepszy dzwien czystszy i lepszy :D od tej wiezy. To co tanei nie jest zle czasem!! ;p
  • REKLAMA
  • #11 122520
    zoltar
    Poziom 24  
    Posty: 774
    Pomógł: 12
    Ocena: 24
    :arrow: 0Cool^
    To że wzmacniacz unitry gra lepiej od wierzy Pioniera za 1600 zł mnie nie dziwi. Ja kiedyś popełniłem podobny błąd i zamieniłem poczciwą diorę na technicsa za 2400zł ( tuner+cd+magnetofon+wzmacniacz) + 1200 za kolumny. Okazał się tylko magnetofon dość dobrym produktem.
    Na szczęscie HiFi-END bije i UNITRE i PIONIERA.
    Teraz co prawda nie mam END ela mam przyzwoity sprzęt MARANTZA i bije unitrę na łeb.

    Pozdrawiam ALL.
  • REKLAMA
  • #12 124508
    0Cool^
    Poziom 14  
    Posty: 233
    Pomógł: 2
    Ocena: 14
    Mniam :D moze nie majszter styk :D ale daje napewno rade :D jeszcze raz powtuze co drogie nei znaczy ze lepsze :D. A najlepiej zrobic samemu wtedy sie wie co ma w srodku i jakiej jakosci :D ale do tego cza sie znac na lutowaniu :) i to nie na poziomie "lutowania 2 kabelkow jak ja :D"
  • #13 125463
    TOMI
    Serwisant RTV
    Posty: 2278
    Pomógł: 128
    Ocena: 261
    Temat obszerny jak ocean.
    Przede wszystkim nikt nie poruszył jeszcze jednego ważnego aspektu.
    Mianowicie (moje zdanie) nie ma sprzętu o uniwersalnym przeznaczeniu czyli do każdej muzyki, kto słucha POP-a, ROCK-a lat 70, 80 na pewno będzie zdecydowanie zachwalał wzmacniacze lampowe i naprawdę brzmi to fantastycznie, gitary, vocale przyjemne ciepłe, naprawdę super!! ale muzyka TECHNO, czy DANCE na lampie to sory ale to wypadek przy pracy, to się nie nadaje do słuchania. Problem stanowić może na czym słuchać Muzy Poważnej i tu nie mam jednoznacznego zdania. Dlatego wnioskuje że to nie sam sprzęt, a rodzaj muzyki na danym sprzęcie decyduje o jego walorach odsłuchowych i komforcie słuchacza. Polskie wzmacniacze są chwalone przede wszystkim za to ze są głośne W stosunku do mocy podawanej przez firmę i można na nich osiągnąć zniekształcenia rzędu 10% co na Hi-End jest bardzo trudno osiągnąć.
    Czym się różni Hi-Fi od Hi-End jest prosta, Hi-Fi to parametry elektryczne sprzętu, a Hi-End to parametry odsłuchowe sprzętu.
    Nie wskazane jest porównywanie sprzętu audio do samochodu, bo samochód ma 4 koła i ma jeździć, a sprzęt audio ma odtwarzać i przetwarzać muzę stosownie dla naszej wyobraźni i wymagań, sory :wink:.
  • #14 137739
    Tremolo
    Poziom 43  
    Posty: 13792
    Pomógł: 1016
    Ocena: 497
    powiedzmy że audiofil kupuje hi-end po to by słuchać wzmacniacza, sprzętu i zachwycać się jego jakościa dźwięku...

    muzyk kupuje hi-end po to żeby jego instrument ładniej grał

    hi-fi jest naznaczony tak jak mówił poprzednik jakością elektryczną, poprawną pracą

    hi-end to przedewszystkim brzmienie, ale nie zawsze idealne czasami celowo wzbogacone własnymi dodatkami...

    do muzy powaznej cóż ja moge powiedzieć ciche nierzesterowane ideane harmonie brzmienie instrumentów klasycznych będzie naskwierało zawsze pytanie na jakim sprzęcie tego słuchac czy tranzystor idealnie przenoszący czy lampa z wlasnymi wyostrzeniami. Ale lamp alampie nie równa mozna zrobić tranzystorowiec albo wzmak na jakims układzie scalonym o lepszych parametrach niż niejedna lampa. Ale co to za parametr ...

    to mozna sie kłucić. Bo jedne parametry można zmierzyć innych nie czasami nie moge słuchac moich kolumn hi-end - za głębokie brzmienie przerażająca przestrzeń i musze posłuchać starych chebli... piezoelektryki + źle obliczone obudowy az chce się żyć...

    wszystko zalezy co komu sie podoba dla jednych hi-end to wzmak za 3000 dla innych za 30 000 ... wszystko kwestia gustu i czy słuchamy dlatego czy fajnie gra czy fajnie kosztowało....
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #15 137801
    zoltar
    Poziom 24  
    Posty: 774
    Pomógł: 12
    Ocena: 24
    :arrow: tremolo
    Masz dużo racji tylko troszeczkę mieszasz pojęcie sprzętu audiofilskiego z END-em ( zresztą jak większość ). Oczywiście najważniejsze jest to kto co lubi. Określenie HIFI-END dotyczy głownie instalacji pozwalającej na uzyskanie najbardziej neutralnego brzmienia na jakie tylko współczesna technika pozwala. Na taką instalację składają się nie tylko klocki elektroniczne, ale również takie elementy jak odpowiednie sufity,ściany, umeblowanie itd. Mówiąć wzmacniacz HIFI-END ma się na myśli klocek nadający się do pracy w takiej instalacji. Natomiast redaktorzy gazet audiofilskich chcąc podkreślić walory danego sprzętu często używają określeń na użądzenia audiofilskie typu " dźwięk wydobywa się jak z prawdziwego END-u", " Praktycznie nie ustepuje zestawom ENDO-wym" itp. I jest jeszcze jedna prawda jako że END oznacza jakość końca ( trudną do pobicia ) to dzisiaj taka instalacja może być END-owa , a za rok już tylko HI-FI.
    Natomiast jest prawdą to, ze nie ma sprzętu uniwerslanego tylko w przypadku END to są niewielkie do wyłapania róznice, a w przypadku sprzetu audiofilskiego czasami kolosalne.

    Pozdrawiam ALL.
    PS
    Nie djacie się zbajerować i słuchajcie tak jak lubicie :))))
  • #16 140180
    Świr
    Poziom 34  
    Posty: 3971
    Pomógł: 114
    Ocena: 249
    Dobra...
    a co powiecie na to, że jeden gość na RTV Forum :!: napisał (niepamiętam w jakim już poście) że nie da się zbudować we własnym zakresie porządnego wzmacniacza HighEnd :?: :?: :?:
  • #17 140220
    zoltar
    Poziom 24  
    Posty: 774
    Pomógł: 12
    Ocena: 24
    :arrow: Świr
    Ten człowiek co to napisał ma w znacznym stopniu rację. Nawet jak masz koncepcję rozwiązania układowego.
    Bez dobierania elementów , a dotego potrzebny jest odpowiedni kosztowny sprzęt napewno nie zrobisz takiego wzmacniacza.
    Ponadto w naszym kraju jest to jeszcze bardziej nierealne ze względu na dostęp do odpowiedniej jakości elementów np: elektrolit , a elektrolit w sprzęcie END to są poza pojemnością zupełnie inne elementy itd.
    To co w gazetach czasami przedstawiają jako sposób na zrobienie sprzetu HiFi-END nawet koło takowego nie lezało. Co prawda sprzęt END-owy to jest niemal rękodzieło , ale konstruktorzy mają silne wsparcie ze stony firm dobrze wyposażonych w sprzęt pomiarowy, sale odsłuchowe itd.
    My zwykli ludeczkowie możemy sobie robić co najwyżej sprzęt audiofilski.

    Pozdrawiam
  • #18 140269
    Świr
    Poziom 34  
    Posty: 3971
    Pomógł: 114
    Ocena: 249
    :? Hmmm ...
    Skoro tak mówisz :? ...
    :idea:
    To będziemy robić sprzęt audiofilski :) :!:
  • #19 303763
    tomaszo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 4358
    Pomógł: 139
    Ocena: 100
    wydaje mi sie, ze Charlet ma bledne pojecie...High - End zaczyna sie tam, gdzie jest tylko muzyka, gdzie odzwierciedlenie dzwiekow jest praktycznie naturalne, kiedy glosniki odtwarzajace skrzypce brzmia jak skrzypce, a nie kiedy cos kosztuje w chu..., bo nie trzeba na to ograniczac funduszy...pewnie, ze High-Endowe rzeczy sa drogie, bo musza byc wykonyne z najlepszych=najdrozszych materialow i ladnie opakowane, ale to nie cena i naklady finansowe decyduja....to tak mi pachnie trochu burzuazja - dzis kupimy ten CD ze zlotymi galkami i platynowa szuflada, bo jest tak kurewsko drogi, ze juz cena jest metka 'HIgh-End'...a gucio prawda - jest wiele produktow ponizej 10kzl, ktore osiagnely noty pozwalajace je przypisac do grupy elitarnej...zdaza sie nieraz i nie dwa, ze urzadzenia horendalnie drogie po prostu nie spelniaja podstawowych zalozen reprodukcji dzwieku...tu bedzie sie mowic o High-Endzie, jak bedziemy mogli realizowac swoje projekty bez szukania ciagle na nie pieniedzy...W Niemczech na takich forach mowi sie o Visatonie, Scan-Speaku, Vifie i Alconie, bo nawet gownazeria ma na to pieniadze, ale Polska jest inna....
  • #20 304192
    igod
    Poziom 24  
    Posty: 783
    Pomógł: 18
    Ocena: 16
    Żeby cokolwiek zaliczyć do hi-endu musi mieć odpowiednią cenę. Ciekawe jest, że w tych hi-endowych wzmacniaczach siedzą części za 1-2k PLN, czasami dużo mniej, a taki wzmacniacz kosztuje 15k PLN. Czy ktoś widział np w testach tani wzmanciacz hi-end?
    Na pewno nie.
    A można przecież wykonać taki sam wzmacniacz i sprzedać za 4k PLN, ale wtedy to już nie będzie hi-end, za tani. 90% audiofili to po prostu bogate snoby.
  • #21 304336
    Świr
    Poziom 34  
    Posty: 3971
    Pomógł: 114
    Ocena: 249
    igod napisał:

    A można przecież wykonać taki sam wzmacniacz i sprzedać za 4k PLN, ale wtedy to już nie będzie hi-end, za tani. 90% audiofili to po prostu bogate snoby.


    W 100% się z tym zgadzam :-)
    Niektóre samoróbki mnie grają lepiej niż jakieś coniektóre firmówki :!:
  • #22 304375
    Yoshi_80
    Poziom 21  
    Posty: 536
    Pomógł: 4
    Ocena: 9
    igod napisał:
    Żeby cokolwiek zaliczyć do hi-endu musi mieć odpowiednią cenę. Ciekawe jest, że w tych hi-endowych wzmacniaczach siedzą części za 1-2k PLN, czasami dużo mniej, a taki wzmacniacz kosztuje 15k PLN. Czy ktoś widział np w testach tani wzmanciacz hi-end?
    Na pewno nie.
    A można przecież wykonać taki sam wzmacniacz i sprzedać za 4k PLN, ale wtedy to już nie będzie hi-end, za tani. 90% audiofili to po prostu bogate snoby.


    No i dobrze. Jak mają kase nie bulą. 99% posiadaczy sprzętu audio tak naprawdę nie wie co ma w środku i są święcie przekonani ,że skoro zapłacili tyle i tyle to mają sprzęt wart swojej ceny. Po co ich wyprowadzać z błędu ?? Tak naprawdę conajmniej połowa ludzi ma słuch gorszy od operatora koparki w słuchawkach. Co im się nie włączy to mówią ,ze fajnie gra.
    Jestem przekonany ,że prawie każdy "audiofil" pomijając tych prawdziwych najpierw patrzy na markę ,wygląd i cenę sprzętu (im wyższa tym lepiej) a następnie bierze pod uwagę jego brzemienie ,które tak naprawdę nic mu nie mówi. Bo gdyby dostał do porównania 10 wzmacniaczy to każdy grałby dla niego tak samo. Więc przy wyborze w grę wchodzą tylko 3 pierwsze kryteria.
  • #23 304468
    Świr
    Poziom 34  
    Posty: 3971
    Pomógł: 114
    Ocena: 249
    Yoshi_80 napisał:

    Jestem przekonany ,że prawie każdy "audiofil" pomijając tych prawdziwych najpierw patrzy na markę ,wygląd i cenę sprzętu (im wyższa tym lepiej) a następnie bierze pod uwagę jego brzemienie ,które tak naprawdę nic mu nie mówi. Bo gdyby dostał do porównania 10 wzmacniaczy to każdy grałby dla niego tak samo. Więc przy wyborze w grę wchodzą tylko 3 pierwsze kryteria.


    Hmmm...
    Macie rację ponieważ znam gościa który się ma za jakiegoś z ponadprzeciętnym słuchem, przyprowadziłem do domu no i włączyłem zrobiony przez siebie sprzęt...
    ale nie pokazałem mu co to jest.
    Ocenił, że "fajnie" gra no i mu pokazałem co to jest.
    Wtedy zaczął się wykręcać, że to to jest za słabe to tamto nie takie itd
    :D
    Widać na czym to całe "audiofilowanie" polega :!: :D
  • #26 308155
    Yoshi_80
    Poziom 21  
    Posty: 536
    Pomógł: 4
    Ocena: 9
    Pewnie częściej myją ;)
  • #27 308363
    remiorn
    Poziom 18  
    Posty: 316
    Pomógł: 9
    Ocena: 28
    HiFi - sprzęt o zniekształceniach powiedzmy 0,01% pasmo dużo szersze niż sie słyszy itd
    Hi-End - sprzet który kosztuje x10 a jakość ma lepszą x1,01-1,1
    czasami szczególnie w USA:
    Hi-End=HiFi (czyli bebechy z dobrego seryjnie produkowanego sprzetu)+własna obudowa
    a klient płaci
  • #28 327921
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #29 328282
    zoltar
    Poziom 24  
    Posty: 774
    Pomógł: 12
    Ocena: 24
    Jak na END to to jest jeszcze tani kabelek.
    Zrobić ENDu- nie zrobicie. Powód prosty.
    Jak uszyjesz sobie marynarkę, bedzie niepowtażalna i co z tego.
    Jak zaprojektuje ją znany projektant, uszyje renomowany zakład krawiecki, zaprezętuje ceniony model, to będzie wtedy ciuchem wysokich lotów.
    Tak samo ze sprzętem. Jak zaprojektuje go znany fachman, odsłucha znany szpec i rozpropagują go znane pisma to będzie to sprzęt wysokich lotów.
    Na sprzet przez nas zrobiony chodźby ze szczerego złota i najlepszych elementów nikt nie spojży

    Pozdrawiam
  • #30 328302
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy poszukiwania forum poświęconego wyłącznie tematyce Hi-End audio oraz rozróżnienia między Hi-Fi a Hi-End. Uczestnicy wskazują, że granica między Hi-Fi a Hi-End jest płynna i subiektywna, często definiowana przez jakość dźwięku, zastosowane materiały, sposób produkcji oraz cenę. Hi-End to sprzęt o najwyższej jakości brzmienia, często ręcznie wykonany, z najlepszych komponentów, umożliwiający jak najbardziej naturalne odwzorowanie muzyki, choć nie zawsze droższy sprzęt oznacza lepsze brzmienie. Poruszono też temat wpływu akustyki pomieszczenia na odbiór dźwięku oraz różnorodności preferencji słuchaczy w zależności od gatunku muzyki. Wskazano, że sprzęt Hi-End wymaga odpowiednich warunków odsłuchowych i często jest dostępny na specjalistycznych forach audio, np. www.hi-fi.com.pl czy http://audio.lukar.net/forum.html. Dyskutowano również o trudnościach w samodzielnym wykonaniu wzmacniacza Hi-End ze względu na potrzebę wysokiej jakości elementów i zaawansowanego sprzętu pomiarowego. Wątek snobizmu i marketingu w branży audio został podkreślony, zwracając uwagę na wpływ marek, ceny i artykułów sponsorowanych na postrzeganie sprzętu. Wymieniono marki takie jak Marantz, NAD, McIntosh, TacT, Unitra, Pioneer oraz Technics, a także format SACD. Podkreślono, że nie każdy audiofil dysponuje drogim sprzętem, a jakość dźwięku jest często oceniana subiektywnie.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA