Odczułem dużą różnicę mogąc posłuchać sprzętu Hi-Fi na targach audio video show jednak na własne potrzeby nie kupię głośnika za 80 000zł czy 40 000zł (takie mi się podobały brzmieniowo a nie wiedziałem o ich cenie) jednak schodząc na ziemię zetknąłem się z problemem kupna używanych głośników i tutaj miałem sytuację na allegro dość ciekawą:
sprzedawca po zakupie kolumn poinformował mnie iż wysyłka się opóźni jednak nie chciałem zwrotu pieniędzy tylko otrzymałem głośniki z opóźnieniem
po odbiorze okazało się że kolumny są brudne (upier. jak stół w wiadomej stacji telewizyjnej) to jeszcze piszczą tak że chce się je wyrzucić za okno
skontaktowałem się ze sprzedawcą jednak okazało się że miałbym odesłać to do Szwecji (koszt 120zł) i nie otrzymam zwrotu pieniędzy za odesłanie.
Po kontakcie z allegro zaproponował iż wystawi je od 1zł na tydzień i wyślę je do kolejnego kupującego.
Co najlepsze minęło kilka miesięcy i nie dostał od tamtego kupującego negatywnego komentarza a głośniki ewidentnie miały wady (dodam wystawione z takim samym opisem jak ja je kupiłem)
Kupno nowego sprzętu Hi-Fi jest bardzo drogie i bez solidnego zaplecza finansowego nie ma co wchodzić do sklepu.
Używany sprzęt w dobrym stanie od firm które są "poważne" jest często dwa lub więcej razy droższy niż od osób prywatnych.
Obecnie potrzebuję głośników stereo o impedancji 8Ohm i mocy 50-100W jednak przeglądają od kilku miesięcy różne portale jestem co najmniej zniesmaczony jakością ofert tam prezentowanych
Sprzęt jest chyba wielokrotnie przekazywany z rąk do rąk a często trafia do handlarzy (dość rzadko trafiam na oferty osób które mają tylko jedne głośniki na sprzedaż)
Dodam w sprawie kabli:
-istnieją fascynaci dorabiania kabli zasilających, głośikowych, usb, ethernet, stojaków do kabli i różnego rodzaju bajerów
Sam w to nie wierzyłem do momentu gdy podsłuchałem rozmowę dwóch osób na audio video show którzy dyskutowali nad kablem zasilającym za 3000zł jak on to wspaniale brzmi i jak to super gra.
Dla mnie jako elektronika - amatora który ma uważam trochę pojęcie na temat sprzętu jest to taki absurd że aż sam nie dowierzałem.
Zastanawiało mnie jak osoby wyglądające na 50+ mogą usłyszeć takie różnice skoro słuch w tym wieku jest inny niż osoby młodszej
Mam wrażenie że jako osoba młodsza nie rozumiem "dojrzałej" kadry która w tym temacie staje się alfą i omegą bo ja przecież nie mogę twierdzić że to co robią to głupota
Na targach coraz mniej odtwarzaczy CD/SACD a królują DAC'i i streamery sieciowe które swoją wygodą biją na głowę klasyczne odtwarzacze
Płyty vinylowe także moim zdaniem nie brzmią spektakularnie nawet z najlepszymi gramofonami i na pewno na dłuższą metę nie chciałbym tego słuchać
ale pisząc coś takiego wsadzam kij w mrowisko bo ktoś powie że jestem za młody i ze się nie znam a prawda jest taką że vinyla kupuje albo hipster albo jakiś stary gość który zawsze chciał mieć taki sprzęt i nie zaakceptował że trochę się od lat 70-80 zmieniło i trochę nowsze wynalazki powstały.
Dodano po 2 [minuty]: user64 napisał: http://audiovoodoo.org/
To tak przy okazji ale warto odwiedzić i poczytać.
Środowisko, które samo określa się mianem audiofilskim to raczej ludzie, którym słoń na ucho nadepnął, ale lubią się chwalić superhiper kabelkami za naście tysięcy złotych. Dla nich ważniejsze jak coś gra jest to ile to coś kosztuje.
Zresztą pracuję z takim jednym gościem. Człowiek-masakra. Kupił sobie kabel zasilający wzmacniacz za 12k zł i twierdzi, że teraz nie ma harmonicznych z sieci. Trochę go tylko zdołowałem pytając czy całą instalację na drodze wzmacniacz - elektrownia też wymienił. Rozkminiał to z kolegami na forum przez kilka godzin, po czym stwierdził, że ten kabel jest tak dobry, że on sam prostuje wszystkie harmoniczne 50Hz i dlatego teraz dużo lepiej gra.
Moim zdaniem trzeba idiocie mówić że jest idiotą bo może tego nie wie.