Witam, mam wzmacniacz Weconic VX 4270. Zdjąłem w nim pokrywę i zauważyłem, że jeden z kabelków się oderwał zdaje się od Termistora ( wygląda to jak jakieś uziemienie, przykręcone do aluminiowego radiatora). Mimo to włączyłem go, pograł z minutę i wywalił Protect - czy to możliwe, że stało się to od tego ? Przyznam, że spodziewałem się więcej po tym wzmacniaczu (ma mierzone na jednym mostku ponad 260 rms, a grał z STX gorzej, jak Sony, który ma ze 110 wat), grał jakoś tak bez ducha... Chyba, że to coś innego, a ten Termistor nie ma nic wspólnego z mocą, z jaką gra wzmacniacz. Proszę tylko o jakąś wskazówkę, ponieważ mnie to ciekawi, a wzmacniacza nie zamierzam sam naprawiać.