Witam
Kia Carnival 2.9 TD 2001 rok.
Nie odpala. Przyholowana z powodu rozkodowania się kluczyka (po przekręceniu zapłonu nie kręcił rozrusznik i migała żółta kontrolka „IMMO”. Właściciel znalazł jednak stary złamany klucz, który po przyłożeniu do stacyjki razem z włożonym tym, który jest nieaktywny reaguje prawidłowo na immobilizer – tzn. kontrolka „IMMO” gaśnie w sekundę po włączeniu zapłonu (czyli prawidłowo). Uznaję więc, że problem immo rozwiązany – tak przynajmniej wskazuje kontrolka „IMMO”.
Jednak rozrusznik dalej nie kręcił. Okazało się w końcu, że również stacyjka jest uszkodzona (pęknięte gniazdo przełącznika pozycji) – przekręcenie klucza w pozycję START nie powoduje przekręcenia przełącznika stacyjki i załączenia obwodu rozrusznika. Gdy jednak włoży się płaski śrubokręt w pęknięte gniazdo przełącznika stacyjki i przekręci w położenie START to rozrusznik kręci normalnie.
No ale niestety dalej silnik nie odpala.
Odkręciłem przewody wtryskiwaczy i przy kręceniu rozrusznikiem pompa coś tam pluje trochę paliwa (pojedyncze krople), przy zatkaniu przewodu wtryskiwacza palcem ciśnienie prawie jednak nie wyczuwalne nawet.
Dla wyeliminowania problemów z doprowadzeniem paliwa podłączyłem za filtrem paliwa z ręczna pompą 5 litrowy bidon z ropą. Odpowietrzyłem, ale bez zmian.
Pompa od strony elektronicznej nie jest zbyt skomplikowana (zdjęcie poniżej). Ma tylko trzy wiązki przewodów. Jedna trzyprzewodowa to zwykły potencjometr na cięgnie linki od pedału przyspieszenia (więc nie biorę go pod uwagę). Poza tym jest jedna „wiązka” jednoprzewodowa do zaworu przypominającego wyglądem zawór STOP (ten czarny zawór po lewej stronie zdjęcia) ale już znalazłem że to jest „urządzenie uruchamiania zimnego silnika” – idzie nim 12V po włączeniu zapłonu. Poza tym trzecia wiązka to trzy przewody biegnące do zalanej plastikiem czarnej puszki (po prawej stronie – nad przewodami wylotowymi do wtryskiwaczy) zamontowanej w miejscu gdzie zazwyczaj w pompach jest zawór STOP. Jeden przewód do stała masa, drugi to stały plus 12V, trzeci to plus 12V załączany po włączeniu zapłonu. Nie za bardzo rozumiem jak ten system z tą czarną puszką działa – domyślam się że reguluje ciśnienie wtrysku zmniejszając go otwieraniem przelewu co pełni też z kolei jak rozumiem funkcję zaworu STOP jednocześnie, czy tak?
W każdym razie jeszcze jedna rzecz – to chyba nie jest normalne? Odpiąłem przewód paliwowy powrotny i gdy pompuję paliwo ręczną pompą na filtrze to paliwo przepływa swobodnie przez pompę wtryskową i wypływa przewodem powrotnym. To chyba jest normalne tylko przy wyłączonym zapłonie, tak? Ale tu również przy włączonym zapłonie jest tak samo. Domyślam się więc że jakiś zawór w pompie, który otwiera przelew powinien się zamknąć po włączeniu zapłonu ale się nie zamyka i dlatego pompa nie może wytworzyć ciśnienia, czy tak? Może to ten zalany plastikiem…?
Jak to rozgryźć?
Kia Carnival 2.9 TD 2001 rok.
Nie odpala. Przyholowana z powodu rozkodowania się kluczyka (po przekręceniu zapłonu nie kręcił rozrusznik i migała żółta kontrolka „IMMO”. Właściciel znalazł jednak stary złamany klucz, który po przyłożeniu do stacyjki razem z włożonym tym, który jest nieaktywny reaguje prawidłowo na immobilizer – tzn. kontrolka „IMMO” gaśnie w sekundę po włączeniu zapłonu (czyli prawidłowo). Uznaję więc, że problem immo rozwiązany – tak przynajmniej wskazuje kontrolka „IMMO”.
Jednak rozrusznik dalej nie kręcił. Okazało się w końcu, że również stacyjka jest uszkodzona (pęknięte gniazdo przełącznika pozycji) – przekręcenie klucza w pozycję START nie powoduje przekręcenia przełącznika stacyjki i załączenia obwodu rozrusznika. Gdy jednak włoży się płaski śrubokręt w pęknięte gniazdo przełącznika stacyjki i przekręci w położenie START to rozrusznik kręci normalnie.
No ale niestety dalej silnik nie odpala.
Odkręciłem przewody wtryskiwaczy i przy kręceniu rozrusznikiem pompa coś tam pluje trochę paliwa (pojedyncze krople), przy zatkaniu przewodu wtryskiwacza palcem ciśnienie prawie jednak nie wyczuwalne nawet.
Dla wyeliminowania problemów z doprowadzeniem paliwa podłączyłem za filtrem paliwa z ręczna pompą 5 litrowy bidon z ropą. Odpowietrzyłem, ale bez zmian.
Pompa od strony elektronicznej nie jest zbyt skomplikowana (zdjęcie poniżej). Ma tylko trzy wiązki przewodów. Jedna trzyprzewodowa to zwykły potencjometr na cięgnie linki od pedału przyspieszenia (więc nie biorę go pod uwagę). Poza tym jest jedna „wiązka” jednoprzewodowa do zaworu przypominającego wyglądem zawór STOP (ten czarny zawór po lewej stronie zdjęcia) ale już znalazłem że to jest „urządzenie uruchamiania zimnego silnika” – idzie nim 12V po włączeniu zapłonu. Poza tym trzecia wiązka to trzy przewody biegnące do zalanej plastikiem czarnej puszki (po prawej stronie – nad przewodami wylotowymi do wtryskiwaczy) zamontowanej w miejscu gdzie zazwyczaj w pompach jest zawór STOP. Jeden przewód do stała masa, drugi to stały plus 12V, trzeci to plus 12V załączany po włączeniu zapłonu. Nie za bardzo rozumiem jak ten system z tą czarną puszką działa – domyślam się że reguluje ciśnienie wtrysku zmniejszając go otwieraniem przelewu co pełni też z kolei jak rozumiem funkcję zaworu STOP jednocześnie, czy tak?
W każdym razie jeszcze jedna rzecz – to chyba nie jest normalne? Odpiąłem przewód paliwowy powrotny i gdy pompuję paliwo ręczną pompą na filtrze to paliwo przepływa swobodnie przez pompę wtryskową i wypływa przewodem powrotnym. To chyba jest normalne tylko przy wyłączonym zapłonie, tak? Ale tu również przy włączonym zapłonie jest tak samo. Domyślam się więc że jakiś zawór w pompie, który otwiera przelew powinien się zamknąć po włączeniu zapłonu ale się nie zamyka i dlatego pompa nie może wytworzyć ciśnienia, czy tak? Może to ten zalany plastikiem…?
Jak to rozgryźć?