Mam kłopoty z zasilaczem BN44-00161A w tym Samsungu. Wymieniłem dwa mosfety QX801 i QX802 oraz parę diod SMD +4 rezystory w bramkach tych FETów i nic nie pomogło, zailacz tylko klapie przekaźnikiem. Później znalazłem uszkodzony rezystorek SMD na płytce 'daughter board' na której znajduje się sterownik kluczujący tymi mosfetami. Wyciągnąłem całą płyteczkę 0707 z innego zasilacza, która była ok i wlutowałem w to miejsce. Płytkę tą wydobyłem z sąsiedniej strony płyty zasilacza, która steruje mosfetami QS801 i 802, bo te płyty sa bliźniacze. Zero, dalej klikanie przykaźnika. Uruchomienie zasilacza przez podanie stanu wysokiego na PS-ON nawet nie rusza przekaźników. Zwarłem przekaźnik i przetwornica PFC się podnosi, napięcie na głównych kondensatorach 320V, jednak brak napięć wyjściowych 12V i 5.3V wszystko stoi na ok 1.4V, Vs ON nawet nie wymuszałem, bo nie działa mi podstawowy zasilacz. Czy ktoś wie co jeszcze uszkadzało się w tych zasilaczach? Tranzystor QQ802 na miernik ok, główny sterownik ICP801 kluczujący mosfetami PFC nie wykazuje zwarć, pozostałe elementy przemierzone i utknąłem w martwym punkcie. Proszę o jakieś podpowiedzi, Dzięki.