Witam i chciałem zapoznać wszystkich i tych którzy mogą służyć pomocą z moim problemem. Od kilku już dni co jakiś czas w trakcie jazdy przy różnych prędkościach pojawia mi się kontrolka ASR (dziwne), ale po wyłączeniu zapłonu gaśnie, ale to jeszcze nic. W dniu wczorajszym przy prędkości około 120 jednocześnie zapaliła mi się kontrolka ASR i tzw. helikopter - kontrolka układu spalin. Po skasowaniu błędu (helikoptera - coś krzyczało o wtryskiwaczach - już zaczynam się bać) i wszystko niby było dobrze. W dniu dzisiejszym jadąc rano podobną prędkością około 120 zapaliła się kontrolka ASR, po wyłączeniu zapłonu zgasła. Wracając wieczorem przy prędkości około 120 znowu zapaliły się jednocześnie dwie kontrolki ASR i tzw. helikopter - kontrolka układu spalin. Po wyłączniu zapłonu ASR zgasł, a helikopter pozostał. Czy może ktoś podrzuci jakiś sensowny pomysł, czy to tylko wszechobecna elektronika, czy może wymiana silnika
Z góry dzięki za pomoc.