Witam. Mam problem - nie wiem co zrobić, żeby z sygnał napięciowy był wyższy o zadaną wartość (nie mam na myśli wzmacniania, chodzi mi o zwykłe "dodanie" napięcia). Coś takiego:
Jak z sygnału niebieskiego uzyskać sygnał czerwony? Czytałem że za pomocą diody Zenera można uzyskać efekt odwrotny (z czerwonego zrobić niebieski), ale z takim jeszcze nigdy się nie spotkałem. Potrzebuję do tego użyć jak najmniejszej liczby elementów, bo mam mało miejsca na płytkę z takim czymś, a ma ona być powielona jeszcze jakieś 6 razy.
Ma ktoś jakiś pomysł?
A może wystarczy nieco zmienić schemat generujący taki sygnał? Otóż, chcę żeby po zwarciu włącznika dioda LED zapalała się powoli, jednak po rozwarciu gasiła prawie w jednej chwili.
Całość działa nawet fajnie, tylko że zanim kondensator naładuje się do odpowiedniego napięcia to mija trochę czasu, i przez tę chwilę dioda się nie świeci. Kiedy już zacznie świecić to minęło już na tyle czasu, że kondensator jest już naładowany do jakichś 70% napięcia, przez co dioda zapala się nieco za szybko. Zwiększenie rezystora R7 niestety nic nie daje, bo stosunek czasu w którym dioda nie świeci, do zapalania się, jest taki sam.
Może wystarczy jakoś zmienić ten schemat? Bardzo proszę o wszelkie wskazówki, które by mnie mogły nakierować na rozwiązanie, bo niestety przeszukałem już co nieco i nic nie znalazłem...
Pozdrawiam,
mopsiok
Jak z sygnału niebieskiego uzyskać sygnał czerwony? Czytałem że za pomocą diody Zenera można uzyskać efekt odwrotny (z czerwonego zrobić niebieski), ale z takim jeszcze nigdy się nie spotkałem. Potrzebuję do tego użyć jak najmniejszej liczby elementów, bo mam mało miejsca na płytkę z takim czymś, a ma ona być powielona jeszcze jakieś 6 razy.
Ma ktoś jakiś pomysł?
A może wystarczy nieco zmienić schemat generujący taki sygnał? Otóż, chcę żeby po zwarciu włącznika dioda LED zapalała się powoli, jednak po rozwarciu gasiła prawie w jednej chwili.
Całość działa nawet fajnie, tylko że zanim kondensator naładuje się do odpowiedniego napięcia to mija trochę czasu, i przez tę chwilę dioda się nie świeci. Kiedy już zacznie świecić to minęło już na tyle czasu, że kondensator jest już naładowany do jakichś 70% napięcia, przez co dioda zapala się nieco za szybko. Zwiększenie rezystora R7 niestety nic nie daje, bo stosunek czasu w którym dioda nie świeci, do zapalania się, jest taki sam.
Może wystarczy jakoś zmienić ten schemat? Bardzo proszę o wszelkie wskazówki, które by mnie mogły nakierować na rozwiązanie, bo niestety przeszukałem już co nieco i nic nie znalazłem...
Pozdrawiam,
mopsiok