Witam.
Mam ciągniczek samoróbkę i zrobiłem sobie ładowacz czołowy.
Do wywrotu łyżki zamontowałem siłownik dwustronnego działania i teraz otwieranie łyżki (siłownik się wysuwa) działa bez problemu.
Jak przód łyżki oprze się o ziemię to przepycham cały ciągniczek, ale jak zamykam łyżkę (siłownik się chowa) to jak łyżka jest pusta to idzie bez problemu ale ją trochę obciążę to pomimo tego, że dźwignia rozdzielacza jest w położeniu na zamykanie to łyżka się otwiera.
Zamiana węży nic nie dała.
Rozdzielacz jest nowy i działa poprawnie.
Siłownik był z demontażu prawdopodobnie od jakiegoś układu kierowniczego maszyny lub samochodu ciężarowego.
Rozebrałem go, wyczyściłem, sprawdziłem manszety i wszystko jest ok.
Dodam, że jak siłownik jest trochę wysunięty to trzyma bardzo dobrze, nawet pod ponad 100kg obciążeniem.
Średnica wew. siłownika to 50mm; średnica tłoczyska 28mm.; długość wysuwu to 32 cm.
Może ktoś się orientuje, dlaczego tak się dzieje jak zamykam łyżkę i jak ewentualnie to wyeliminować?
Mam ciągniczek samoróbkę i zrobiłem sobie ładowacz czołowy.
Do wywrotu łyżki zamontowałem siłownik dwustronnego działania i teraz otwieranie łyżki (siłownik się wysuwa) działa bez problemu.
Jak przód łyżki oprze się o ziemię to przepycham cały ciągniczek, ale jak zamykam łyżkę (siłownik się chowa) to jak łyżka jest pusta to idzie bez problemu ale ją trochę obciążę to pomimo tego, że dźwignia rozdzielacza jest w położeniu na zamykanie to łyżka się otwiera.
Zamiana węży nic nie dała.
Rozdzielacz jest nowy i działa poprawnie.
Siłownik był z demontażu prawdopodobnie od jakiegoś układu kierowniczego maszyny lub samochodu ciężarowego.
Rozebrałem go, wyczyściłem, sprawdziłem manszety i wszystko jest ok.
Dodam, że jak siłownik jest trochę wysunięty to trzyma bardzo dobrze, nawet pod ponad 100kg obciążeniem.
Średnica wew. siłownika to 50mm; średnica tłoczyska 28mm.; długość wysuwu to 32 cm.
Może ktoś się orientuje, dlaczego tak się dzieje jak zamykam łyżkę i jak ewentualnie to wyeliminować?