no to może odpowiem od początku jak to jest z tym autem. Kupilem go jakies 2 lata temu. Nie bylo początkowo z nim problemów. Później obroty czasem sobie zaczely "pogonic" w gore, ale sytuacja sie ustabilizowała. W ubieglym roku na wakacjach przejechałem 3 tys kilometrow. Dziala super - choc jak wlaczalem klime odczowałem spadek mocy i obrotow ale to przeciez normalne bylo chyba. Na poczatku tego roku dostal wariacji. Jade - wrzucam, mu luz na krzyzowce a ten piluje obroty w gore jak glupi, stawalo sie to wlasnie gdy wrzucalem mu bieg jalowy. Zreszta z praca na luzie byly wlasnie dziwne rzeczy - czasem po odpaleniu mial norlane obroty a czasem skoczyly na 800-1000 nawet w cieple dni. Pozniej byly inne niedomagania. Jade a tu nagle odczuwam szarpanie auta i nagle zgasniecie - pozniej problem z odpaleniem.... pod maska zauwazylem ze gruszka na przewodzie z paliwem przed filtrem paliwa byla zassana. W wezykach widac bylo pecherze powietrza. Wymieniono uklad paliwowy doprowadzajacy paliwo do filtra i z filtra do pompy. Niby bylo ok. Ale zauwazylem wlasnie wyciek paliwa z tego zaworu. Chcialem autem zrobic rundke zeby zobaczec jak to dziala po wymianie przewodow. Pojechalem jakies 5km i auto zaszarpalo i zgaslo, po chwili udalo mi sie odpalic. Ujechalem 3 km i sytuacja sie powtorzyla, pozniej kolejny km i znowu, odpalilem i prawie dojechalem do domu - szarpanie, zduszenie i cisza. Wkurzyłem sie zamnknalem auto tam gdzie zgaslo i wrocielm do domu.... mam dość... (w miedzuczasie wymienilem rowniez czujnik temp w termostacie, bo gdzies wyczytalem ze to moze byc jedna z przyczyn) nie mam sil juz do tego auta. Musze go jakos zrobic bo ciezko bez auta z zona i dwojka dzieci poruszac sie non stop komunikacja miejska.... , wymiana na inne auto na dzien dzisiejszy odpada - musze tego zrobic- dojezdzic do przyszlego roku i moze kolo wakacji by cos sie udalo po sprzedaniu tego i dolozeniu kaski kupic- ale juz raczej nie scenica...