Witam
Być może ktoś miał podobny problem, albo ze względu na swoje zasoby wiedzy będzie podejrzewał co się mogło stać... mianowicie, rozłączałem dziś sprzęt (RCA) celem czynności porządkowych:), niestety nie wyłączyłem zasilania z gniazda, ale sprzęt był jedynie na 'czuwaniu', o dziwo obiekt tematu - korektor technics sh-ge90 był zupełnie odłączony od zasilania, a akurat jemu coś zaszkodziło.
Po podpięciu sprzętu (poprawnie, bo robię to w miarę regularnie, ze względu na trudność ścierania kurzu - stolik audio) sygnał płynący przez eq jest niebywale zniekształcony, słychać coś w rodzaju całkiem mocno słyszalnego charczenia/trzeszczenia, głównie w zakresie średnich tonów.
Winowajcą jest właśnie ów korektor, gdyż próbowałem później podłączać go pod tape 2, a nawet bezpośrednio w szeregu z odtwarzaczem CD – zero poprawy
pozdrawiam
Marcin
Być może ktoś miał podobny problem, albo ze względu na swoje zasoby wiedzy będzie podejrzewał co się mogło stać... mianowicie, rozłączałem dziś sprzęt (RCA) celem czynności porządkowych:), niestety nie wyłączyłem zasilania z gniazda, ale sprzęt był jedynie na 'czuwaniu', o dziwo obiekt tematu - korektor technics sh-ge90 był zupełnie odłączony od zasilania, a akurat jemu coś zaszkodziło.
Po podpięciu sprzętu (poprawnie, bo robię to w miarę regularnie, ze względu na trudność ścierania kurzu - stolik audio) sygnał płynący przez eq jest niebywale zniekształcony, słychać coś w rodzaju całkiem mocno słyszalnego charczenia/trzeszczenia, głównie w zakresie średnich tonów.
Winowajcą jest właśnie ów korektor, gdyż próbowałem później podłączać go pod tape 2, a nawet bezpośrednio w szeregu z odtwarzaczem CD – zero poprawy
pozdrawiam
Marcin