Witam.
Mam następujący problem:
internet do domu dostarczany poprzez sieć kablową, aż do modemu.
Za modemem podpięty router (TL-WR740N - TP-LINK).
Generalnie wszystko było skonfigurowane (sklonowany MAC, zmieniony IP routera żeby nie kolidował z siecią).
Podziałało jakiś czas i przestało.
Na pierwszy rzut oka wszystko jest ok - wszystkie diodki się świecą, sieć istnieje (nie ma rozłączonych kart, lapek widzi sieć wi-fi) ale dostępu do neta nie ma.
Po restartach routera/modemu czasem zaskakuje na kilka minut (ale traci pakiety przy pingu), częściej nie może pobrać adresu WAN przy ustawieniu dynamicznego IP, przy ustawieniu statycznego również nie łączy (adresy podane takie jak przy bezpośrednim połączeniu modem-karta sieciowa). Czasami także w konfiguracji routera wyskakuje informacja "WAN port is unplugged" podczas, gdy kabelki twardo siedzą, diody się świecą i ogólnie nic się nie zmieniło od momentu gdy działało.
Ktoś może podpowiedzieć czego to wina?
Z tego co się wywiedziałem możliwym winowajcą jest ograniczenie czasu TTL. Prosiłbym o opinie czy to możliwe, ponieważ aż tak się nie znam, żeby samemu to potwierdzić.
Jeżeli tak to pytanie co w tym momencie zrobić z sytuacją - zgłosić do ISP i liczyć, że coś z tym zrobią?
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i odpowiedzi.
Mam następujący problem:
internet do domu dostarczany poprzez sieć kablową, aż do modemu.
Za modemem podpięty router (TL-WR740N - TP-LINK).
Generalnie wszystko było skonfigurowane (sklonowany MAC, zmieniony IP routera żeby nie kolidował z siecią).
Podziałało jakiś czas i przestało.
Na pierwszy rzut oka wszystko jest ok - wszystkie diodki się świecą, sieć istnieje (nie ma rozłączonych kart, lapek widzi sieć wi-fi) ale dostępu do neta nie ma.
Po restartach routera/modemu czasem zaskakuje na kilka minut (ale traci pakiety przy pingu), częściej nie może pobrać adresu WAN przy ustawieniu dynamicznego IP, przy ustawieniu statycznego również nie łączy (adresy podane takie jak przy bezpośrednim połączeniu modem-karta sieciowa). Czasami także w konfiguracji routera wyskakuje informacja "WAN port is unplugged" podczas, gdy kabelki twardo siedzą, diody się świecą i ogólnie nic się nie zmieniło od momentu gdy działało.
Ktoś może podpowiedzieć czego to wina?
Z tego co się wywiedziałem możliwym winowajcą jest ograniczenie czasu TTL. Prosiłbym o opinie czy to możliwe, ponieważ aż tak się nie znam, żeby samemu to potwierdzić.
Jeżeli tak to pytanie co w tym momencie zrobić z sytuacją - zgłosić do ISP i liczyć, że coś z tym zrobią?
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i odpowiedzi.