Witam, posiadam kocioł dwufunkcyjny kondensacyjny BERETTA KOMPAKT GREEN wraz z zamontowanym czujnikiem temperatury zewnętrznym oraz programatorem tygodniowym zamontowanym w pokoju. Zauważyłem moim zdaniem „dziwną” pracę kotła: otóż jeśli w pomieszczeniu jest np. 20,5 stopnia i o godzinie 15 programator tygodniowy przełącza się na temperaturę dzienną, która jest ustawiona na 22 stopnie, kocioł włącza się, popracuje chwilę ( 5-10 minut) dogrzewając o 0,1-0,2 stopnia (wówczas jest temp 20,6-20,7 stopnia) następnie wyłączy się po czym po paru minutach ponownie się włączy znowuż dogrzewając kilka dziesiętnych. Czasem się tylko włączy, widzę że pracuje tylko pompa ( nie ma płomyka na wyświetlaczu). Sytuacja taka powtarza się cyklicznie do chwili gdy temperatura w pomieszczeniu osiągnie już 22 stopnie, później programator włączy kocioł okresowo, by utrzymywać tę temperaturę. Czy taka praca kotła jest normalna? Chodzi mi o fakt włączania się co chwilę kotła – w poprzednim kotle (też Beretta tylko atmosferycznym) kocioł pracował jednostajnie do osiągnięcia żądanej temperatury ( np. 22 stopnie) i dopiero się wyłączał. Dodam, że w momencie zakupu kotła miałem programator tygodniowy beretta weekly, który reklamowałem ( ponieważ on już w ogóle w momencie osiągnięcia temperatury żądanej dalej kazał grzać), teraz mam zamontowany bezprzewodowy RADIO TYBOX 810, który wydaje mi się poprawnie steruje kotłem tzn. osiągając żądaną temperaturę wyłączy piec. Martwi mnie jednak fakt, iż co chwilę kocioł się włącza i wyłącza aż do osiągnięcia żądanej temperatury. Czy na taką pracę kotła ma również wpływ zamontowany czujnik zewnętrzny temperatury? Czy czujnik zewnętrzny ma tylko za zadanie informowanie kotła o fakcie z jaką mocą ma grzać kocioł. Proszę o wyjaśnienie mi tej kwestii, z góry dziękuję za każdą radę.