Witam,
dziś nagle zniknął mi z systemu pendrive PQI U339. Dioda się święci, przy włożeniu pendrive do portu USB raz zamiga. Poza tym zero reakcji i nie pojawia się w Mój komputer...
Chyba nic z tego już nie będzie, rozebrałem go, nie widzę zimnych lutów ani usterek mechanicznych. Miałem na nim trochę swoich projektów...
Zastanawiam się czy robił ktoś tak, że kupił identycznego pendrive i przylutowywał kości pamięci?
Co mogło paść w nim, kontroler czy pamięć? (2x HYNIX 2GB). Jest sens szukać innego na dawcę? Dioda LED świeci, więc może jednak kości pamięci padły?
dziś nagle zniknął mi z systemu pendrive PQI U339. Dioda się święci, przy włożeniu pendrive do portu USB raz zamiga. Poza tym zero reakcji i nie pojawia się w Mój komputer...
Chyba nic z tego już nie będzie, rozebrałem go, nie widzę zimnych lutów ani usterek mechanicznych. Miałem na nim trochę swoich projektów...
Zastanawiam się czy robił ktoś tak, że kupił identycznego pendrive i przylutowywał kości pamięci?
Co mogło paść w nim, kontroler czy pamięć? (2x HYNIX 2GB). Jest sens szukać innego na dawcę? Dioda LED świeci, więc może jednak kości pamięci padły?