Witam. Pisze w imieniu ojca. Jako że posiada wyżej wymieniony samochód ma mały problem. Auto stało kilka dni na tych ostatnich mrozach. Dziś chciał się przejechać żeby auto rozgrzać a tu coś dziwnego. Auto pali od strzała ale gdy chwile pochodziło płyn do chłodnicy podskoczył do samego korka i gdy auto chwile pochodziło zaczęło parować (biała para) z jakiegoś wężyka bodajże (miejsce wskazałem na zdjęciu czerwoną strzałką) Po wygaszeniu auta i odkręceniu korka wlewu płynu do chłodnicy po prostu wylał mi się bo jest na tak wysokim poziomie i nie chce zejść do pozycji max. Wie ktoś co to może być?