Witam forumowiczów.
Spotykam się z pytaniami czy elektrownia wiatrowa się oplaca.
Postaram się wyjaśnić to w kilku zagadnięciach.
Energia nisko napięciowa 12, 24, 48 V budowna na bazie alternatorow czy popularnych "amerykanek" do tego trzeba doliczyć zestaw akumulatorow, przetwornice czy też inwenter, alternator potrzebuje bardzo wysokich obrotow więc musimy dołożyć przekładnie.
Koszt takiego zestawu kilka tysięcy złotych. O nagrzaniu wody CW nie ma co marzyć, nie uzyskamy zadowalającego nas rezultatu.
Elektrownie chińskie rownież nie są tanie a ich wydajności to kilkaset watów przy dużych wiatrach zestaw do nich obowiązkowy jak wyżej.
I prądnice z silników elektrychnych potocznie nazywane średnimi elektrowniami z rzędu 3 do 10 kW. Wiem z doświadczenia że ta opcja jest najmniej awaryjna o ile uzwojenie i naklejenie magnesow jest prawidlowe i zrobione profesjonalnie.
Przejdźmy teraz do rzeczy:
Wydajność naszych prądnic jest zależna od wiatru.
W naszym kraju średnia prędkość wiatru to ok 4m/s
Możemy zastosować dwa rodzaje napędu naszych prądnic, jeden rodzaj to savionus a drugi to śmiglo.
Stosowalem savoniusy z półbeczek i zapewniam że bez zastosowania przekładni nie mamy co marzyć o kilkuset watach zysku a tylko o watach.
Jeżeli chodzi o śmigla tu jest lepiej:
śmiglo 2,5m przy średnim wietrze dalo ok 60-80 watów
śmiglo 4,5m w takich samych warunkach dało ok 0,5 kW
Większych nie posiadam ale z tego co wiem od zaprzyjaźnionego forumowicza 10m śmigla dawalo mu 1,5 kW przy 4 m/s.
Opłacalne są duże elektrownie wiatrowe powyżej 1000kW/h ale tylko dla producentow masowych na sprzedaż. Wysokie maszty itd
Cena zakupu każdej z tych opcji elektrowni to min. kilka do kilkunastu tysięcy zlotych. Jeżeli nawet zrobimy sami większą część to koszt i tak niewiele się obniży. Zostaje kwestia hobby jak u mnie ale proszę uważać bo to jest wciągające.
Odpowiedź czy elektrownie wiatrowe są opłacalne:
TAK są opłacalne dla ekologii ale przede wszystkim dla producentów elektrowni wiatrowych, zysk mamy z nich niewielki, dopiero przy 5kW elektrowniach i śmiglach 10m możemy liczyć na to że zysk dla nas będzie zadowalający i może kiedyś odzyskamy część zainwestowanych w elektrownie pieniędzy.
Zostaje kwestia sąsiadów bo jedni będą udawać że cieszą się z nami naszym sukcesem a inni nasylać komisje i zglaszać czy aby napewno nie robimy tego nielegalnie.
Części i calość elektrowni wiatrowych są za drogie i raczej nigdy się ona nam nie
zwroci. Popyt przewyższa podaż ale jak widzę ostatnio już stanęlo to w miejscu bo konsumęci licząc na cuda zainstalowali to u siebie a cudu nie bylo i przejrzeli na oczy. Nie chcąc wyjść na idiotow nie mówią tego innym i inni się nabierają, niemniej przecieki jakie w polsce modne ostatnio wyszly i tutaj więc jeden od drugiego wie że to nie jest opłacalna inwestycja. Jeżeli nie będzie popytu a koszty profesjonalnych elektrowni wiatrowych obniżą się o polowe bo producenci chcąc mieć prace będą musieli wyjść do konsumenta z ofertą to wtedy możemy myśleć że inwestycja nam się kiedyś zwroci.
Pozdrawiam wszystkich hobbystow EW.
Spotykam się z pytaniami czy elektrownia wiatrowa się oplaca.
Postaram się wyjaśnić to w kilku zagadnięciach.
Energia nisko napięciowa 12, 24, 48 V budowna na bazie alternatorow czy popularnych "amerykanek" do tego trzeba doliczyć zestaw akumulatorow, przetwornice czy też inwenter, alternator potrzebuje bardzo wysokich obrotow więc musimy dołożyć przekładnie.
Koszt takiego zestawu kilka tysięcy złotych. O nagrzaniu wody CW nie ma co marzyć, nie uzyskamy zadowalającego nas rezultatu.
Elektrownie chińskie rownież nie są tanie a ich wydajności to kilkaset watów przy dużych wiatrach zestaw do nich obowiązkowy jak wyżej.
I prądnice z silników elektrychnych potocznie nazywane średnimi elektrowniami z rzędu 3 do 10 kW. Wiem z doświadczenia że ta opcja jest najmniej awaryjna o ile uzwojenie i naklejenie magnesow jest prawidlowe i zrobione profesjonalnie.
Przejdźmy teraz do rzeczy:
Wydajność naszych prądnic jest zależna od wiatru.
W naszym kraju średnia prędkość wiatru to ok 4m/s
Możemy zastosować dwa rodzaje napędu naszych prądnic, jeden rodzaj to savionus a drugi to śmiglo.
Stosowalem savoniusy z półbeczek i zapewniam że bez zastosowania przekładni nie mamy co marzyć o kilkuset watach zysku a tylko o watach.
Jeżeli chodzi o śmigla tu jest lepiej:
śmiglo 2,5m przy średnim wietrze dalo ok 60-80 watów
śmiglo 4,5m w takich samych warunkach dało ok 0,5 kW
Większych nie posiadam ale z tego co wiem od zaprzyjaźnionego forumowicza 10m śmigla dawalo mu 1,5 kW przy 4 m/s.
Opłacalne są duże elektrownie wiatrowe powyżej 1000kW/h ale tylko dla producentow masowych na sprzedaż. Wysokie maszty itd
Cena zakupu każdej z tych opcji elektrowni to min. kilka do kilkunastu tysięcy zlotych. Jeżeli nawet zrobimy sami większą część to koszt i tak niewiele się obniży. Zostaje kwestia hobby jak u mnie ale proszę uważać bo to jest wciągające.
Odpowiedź czy elektrownie wiatrowe są opłacalne:
TAK są opłacalne dla ekologii ale przede wszystkim dla producentów elektrowni wiatrowych, zysk mamy z nich niewielki, dopiero przy 5kW elektrowniach i śmiglach 10m możemy liczyć na to że zysk dla nas będzie zadowalający i może kiedyś odzyskamy część zainwestowanych w elektrownie pieniędzy.
Zostaje kwestia sąsiadów bo jedni będą udawać że cieszą się z nami naszym sukcesem a inni nasylać komisje i zglaszać czy aby napewno nie robimy tego nielegalnie.
Części i calość elektrowni wiatrowych są za drogie i raczej nigdy się ona nam nie
zwroci. Popyt przewyższa podaż ale jak widzę ostatnio już stanęlo to w miejscu bo konsumęci licząc na cuda zainstalowali to u siebie a cudu nie bylo i przejrzeli na oczy. Nie chcąc wyjść na idiotow nie mówią tego innym i inni się nabierają, niemniej przecieki jakie w polsce modne ostatnio wyszly i tutaj więc jeden od drugiego wie że to nie jest opłacalna inwestycja. Jeżeli nie będzie popytu a koszty profesjonalnych elektrowni wiatrowych obniżą się o polowe bo producenci chcąc mieć prace będą musieli wyjść do konsumenta z ofertą to wtedy możemy myśleć że inwestycja nam się kiedyś zwroci.
Pozdrawiam wszystkich hobbystow EW.