Witam, problem z dyskiem taki:
otóż pewnego dnia po wstrząsie dysk po pewnym czasie odmówił posłuszeństwa (windows zawiesił się na tyle, że kolejne próby odpalenia systemu nie skutkowały niczym pozytywnym),
- po przeszukaniu internetu zainstalowałem wersję bootowalną programu Seatools i odpaliłem sprawdzając nim dysk
- po kilku testach (mnóstwo błędów ale powoli były one naprawiane) sam program też już odmówił posłuszeństwa z powodu komunikatu S.M.A.R.T. has been tripped !!! i zaczęło wywalać błąd o niemożności naprawy kolejnych sektorów
- następnie dysk został podłączony pod port USB by chociaż ważne dane zgrać (połowę danych udało się odzyskać po ciężkich trudach)
A sytuacja na dziś wygląda następująco:
po podłączeniu dysku pod port USB system wykrywa dysk na jakieś 30s a potem dysk ginie (w menadżerze urządzeń również), zatem nie mam już możliwości dostania się do jego partycji aby zgrać resztę danych.
Czy ktoś może coś w tym temacie poradzić? dzięki za odpowiedzi
otóż pewnego dnia po wstrząsie dysk po pewnym czasie odmówił posłuszeństwa (windows zawiesił się na tyle, że kolejne próby odpalenia systemu nie skutkowały niczym pozytywnym),
- po przeszukaniu internetu zainstalowałem wersję bootowalną programu Seatools i odpaliłem sprawdzając nim dysk
- po kilku testach (mnóstwo błędów ale powoli były one naprawiane) sam program też już odmówił posłuszeństwa z powodu komunikatu S.M.A.R.T. has been tripped !!! i zaczęło wywalać błąd o niemożności naprawy kolejnych sektorów
- następnie dysk został podłączony pod port USB by chociaż ważne dane zgrać (połowę danych udało się odzyskać po ciężkich trudach)
A sytuacja na dziś wygląda następująco:
po podłączeniu dysku pod port USB system wykrywa dysk na jakieś 30s a potem dysk ginie (w menadżerze urządzeń również), zatem nie mam już możliwości dostania się do jego partycji aby zgrać resztę danych.
Czy ktoś może coś w tym temacie poradzić? dzięki za odpowiedzi