Witam.
Problem zaczął się w listopadzie ubiegłego roku. Podczas pracy notebooka odłączył się drugi dysk twardy. Uaktualnienie biosu, sterowników (sugestia konsultanta) nic nie dał. Sprzęt pojechał do serwisu w którym wymienili dysk. Niestety pomogło to na krótko. Po kilku tygodniach problem zaczął się powtarzać z tym, że doszło zawieszanie systemu. Potrzebne było twarde zamknięcie notebooka (power). Znowu serwis ale nic nie znaleźli i odesłali bez naprawy. Znowu chwila spokoju i sprzęt rozsypał się całkowicie, nie ładował w ogóle systemu. Serwis i wymiana obu dysków. Powrót, chwila spokoju i znowu to samo. Zaczęło się od tego:
Program do sprawdzania sprzętu (nie pamiętam nazwy) pokazał błędny zapis danych na dysku. Serwis tego nie uznał i kazał przeskanować SeaToolsem. Skan i błędy:
Dodatkowo, gdy sprzęt pracuje co jakiś czas pojawia się dźwięk taki jak przy podłączeniu lub odłączeniu urządzeniu do portu USB.
Nie sądzę, żeby to były dyski, ale co?
Taka mała dygresja. Jestem w 100% pewny, że za drugim razem "naprawili" dysk SeaToolsem. Sam tak zrobiłem ostatnio i wytrzymał 5 dni bez błędów.
Relacja z całej histori tutaj, dla zainteresowanych jak zrobić z klienta idiotę:
http://vip.asus.com/forum/view.aspx?id=201202...board_id=3&model=G73Jh&page=1&SLanguage=pl-pl
Problem zaczął się w listopadzie ubiegłego roku. Podczas pracy notebooka odłączył się drugi dysk twardy. Uaktualnienie biosu, sterowników (sugestia konsultanta) nic nie dał. Sprzęt pojechał do serwisu w którym wymienili dysk. Niestety pomogło to na krótko. Po kilku tygodniach problem zaczął się powtarzać z tym, że doszło zawieszanie systemu. Potrzebne było twarde zamknięcie notebooka (power). Znowu serwis ale nic nie znaleźli i odesłali bez naprawy. Znowu chwila spokoju i sprzęt rozsypał się całkowicie, nie ładował w ogóle systemu. Serwis i wymiana obu dysków. Powrót, chwila spokoju i znowu to samo. Zaczęło się od tego:
Program do sprawdzania sprzętu (nie pamiętam nazwy) pokazał błędny zapis danych na dysku. Serwis tego nie uznał i kazał przeskanować SeaToolsem. Skan i błędy:
Dodatkowo, gdy sprzęt pracuje co jakiś czas pojawia się dźwięk taki jak przy podłączeniu lub odłączeniu urządzeniu do portu USB.
Nie sądzę, żeby to były dyski, ale co?
Taka mała dygresja. Jestem w 100% pewny, że za drugim razem "naprawili" dysk SeaToolsem. Sam tak zrobiłem ostatnio i wytrzymał 5 dni bez błędów.
Relacja z całej histori tutaj, dla zainteresowanych jak zrobić z klienta idiotę:
http://vip.asus.com/forum/view.aspx?id=201202...board_id=3&model=G73Jh&page=1&SLanguage=pl-pl