Witam, w w/w autku miałem problem z mocnym falowaniem obrotów na biegu jałowym oraz dużym spadkiem mocy, podłączyłem się vagiem w celu sprawdzenia błędów silnika, były dwa sporadyczne czujnika Halla i sondy lambda, po skasowaniu - brak błędów. Następnie na uruchomionym silniku (wiem błąd) wszedłem w "Przełącz na nastawy - 04" i nacisnałem "Go" po czym silnik zgasł. Przeszedłem przez pierwszych 7 bloków już na zgaszonym silniku, wyłączyłem i zrobiłem sobie test podzespołów. Trzy pierwsze przeszły normalnie (pompy paliwa itd.) a kolejne wyświetliły się jako Error wiec wyłączyłem okno z testem. Zauważyłem, że po tych zabiegach (najprawdopodobniej po tych testach) coś mi tyka pod maską i nie przestaje. Spróbowałem odpalić silnik i ku mojemu zdziwieniu nic z tego, rozrusznik kręci - auto nie odpala. Dopiero jak mu podam gaz nogą to odpala i trzyma obroty tak jak naciskam na pedał - puszcze pedał auto od razu gaśnie. Otworzyłem maskę i okazuje się że to tykanie dochodzi z silnika od przepustnicy. Złapałem za linkę i na zgaszonym silniku "dodałem" gazu, wtedy silnik przepustnicy przestaje tykać, jak puszcze znowu się włącza tak jakby chciał cofnąć linkę chociaż jest już w położeniu 0. Chciałem zrobić adaptację przepustnicy ale nic z tego. Blok 098 w "Przełącz na nastawy" jest oznaczony jako Error i niedostępny. Próba odłączenia klemy akumulatora nie przynosi żadnych rezultatów. Proszę więc o pomoc i z góry dziękuję za wszelakie wskazówki.