Witam!
Bardzo poważnie nurtuje mnie ostatnio sposób najtańszego magazynowania energii odzyskiwanej ze słońca i wiatru. Myślałem od dawna o magazynowaniu energii w kole zamachowym - teoretyczne podstawowe obliczenia dotyczące gęstości przechowywania energii, przy nawet niewielkich obrotach a znacznej masie obracanego koła są bardzo zachęcające. Jako układ rozpędzający taki zestaw wyobrażam sobie turbinę parowa/wiatrową o zmiennym przełożeniu - co do tego nie zrobiłem jeszcze żadnych wyliczeń, ale wydaje mi się, że jest to możliwe.
Czy uważacie panowie, że takie rozwiązanie jest realne? Wyobrażając sobie 'siłownię akumulatorową' jako zestaw kręcących się betonowych wałów (może nawet na łożyskach magnetycznych) będących w stanie - przy niezależnie przy jak dużych stratach - w prawie darmowy sposób zmagazynować energię?
Bardzo poważnie nurtuje mnie ostatnio sposób najtańszego magazynowania energii odzyskiwanej ze słońca i wiatru. Myślałem od dawna o magazynowaniu energii w kole zamachowym - teoretyczne podstawowe obliczenia dotyczące gęstości przechowywania energii, przy nawet niewielkich obrotach a znacznej masie obracanego koła są bardzo zachęcające. Jako układ rozpędzający taki zestaw wyobrażam sobie turbinę parowa/wiatrową o zmiennym przełożeniu - co do tego nie zrobiłem jeszcze żadnych wyliczeń, ale wydaje mi się, że jest to możliwe.
Czy uważacie panowie, że takie rozwiązanie jest realne? Wyobrażając sobie 'siłownię akumulatorową' jako zestaw kręcących się betonowych wałów (może nawet na łożyskach magnetycznych) będących w stanie - przy niezależnie przy jak dużych stratach - w prawie darmowy sposób zmagazynować energię?