Witam. Od kilku dni siedzę i czytam posty na forum i zrobiłem wiele rzeczy które radziliście innym w tych postach ale nadal nic. Więc zacznę od początku:
Posiadam autko Cinquecento 700 z 96 roku. Autko nie jest idealne gdyż ma straszne drgania jak się jedzie. Ale nie o tym mowa.
Ostatnio jadąc fiacikiem stwierdziłem że nie działają światła. Zgasiłem samochód, ale odpalić już go nie mogłem. Akumulator padnięty. Więc naładowałem u znajomego ale badając miernikiem stwierdziłem że nie ma ładowania. Przy przekręcaniu kluczyka nie zapala się lampka z akumulatorkiem, ale wszystkie inne działają.
Co może być przyczyną?
Od razu mówię, że:
- akumulator jest nowy
- przewody posprawdzane nie ma zwarcia, przeczyszczone
- wymieniony jest regulator napięcia wraz ze szczotkami na MAGNETTI MARELLI
- przewód o wzbudzania który idzie do regulatora po dotknięciu do masy żaróweczka od ładowania się zaświeca
- więc i żaróweczka nie jest spalona.
- bezpieczniki wszystkie sprawdzone
- pasek od alternatora nowy
Po wymianie regulatora napięcia na nowy (w starym już prawie nie było szczotek), zaobserwowałem małą zmianę. Mianowicie wcześniej gdy autko chodziło prąd spadał, natomiast teraz na włączonym silniku, bez obciążenia prąd waha się, jeśli spada poniżej 12,2V to leci na 12,6V i potem jak powoli spadnie na 12,2V to znowu na 12,6V i tak w kółko.
Pomóżcie proszę bo już nie mam siły.
Posiadam autko Cinquecento 700 z 96 roku. Autko nie jest idealne gdyż ma straszne drgania jak się jedzie. Ale nie o tym mowa.
Ostatnio jadąc fiacikiem stwierdziłem że nie działają światła. Zgasiłem samochód, ale odpalić już go nie mogłem. Akumulator padnięty. Więc naładowałem u znajomego ale badając miernikiem stwierdziłem że nie ma ładowania. Przy przekręcaniu kluczyka nie zapala się lampka z akumulatorkiem, ale wszystkie inne działają.
Co może być przyczyną?
Od razu mówię, że:
- akumulator jest nowy
- przewody posprawdzane nie ma zwarcia, przeczyszczone
- wymieniony jest regulator napięcia wraz ze szczotkami na MAGNETTI MARELLI
- przewód o wzbudzania który idzie do regulatora po dotknięciu do masy żaróweczka od ładowania się zaświeca
- więc i żaróweczka nie jest spalona.
- bezpieczniki wszystkie sprawdzone
- pasek od alternatora nowy
Po wymianie regulatora napięcia na nowy (w starym już prawie nie było szczotek), zaobserwowałem małą zmianę. Mianowicie wcześniej gdy autko chodziło prąd spadał, natomiast teraz na włączonym silniku, bez obciążenia prąd waha się, jeśli spada poniżej 12,2V to leci na 12,6V i potem jak powoli spadnie na 12,2V to znowu na 12,6V i tak w kółko.
Pomóżcie proszę bo już nie mam siły.