Witam wszystkich Forumowiczów,
bardzo potrzebuję Waszej pomocy w kwestii ponownego złożenia naprężacza nici w Łuczniku 465, do którego nie mam już siły. Od pewnego czasu naprężacz w ogóle nie spełnia swojej funkcji, tj. nie napręża nici niezależnie od ustawienia stopnia naprężenia. Po lekturze forum i stronki serwismaszyn postanowiłam rozłożyć go na części, co oczywiście było błędem i wiem, że niektórzy mnie przeklną, ale przyjmuję to ze spuszczonym nosem bijąc się w piersi. Mało tego - po kilku próbach zamontowania napręża i sprawdzania czy przy opuszczaniu stopki talerzyki się zacieśniają, odkryłam, że śruba mocująca dźwignię stopki była poluzowana, co prawdopodobnie mogło być przyczyną wadliwego funkcjonowania naprężacza (bo tam jest też taka zintegrowana dźwigienka dociskająca od tyłu naprężacz, tak?)
Ale niestety mleko się rozlało i ma baba kłopot
Po rozłożeniu wygląda to tak:
Ponumerowałam poszczególne części, bo mam kłopot z ich nazwaniem.
1. Montaż zaczynam od części nr 1, na którą zakładam część nr 2 i 3:
2. Następnie nakładam część nr 4
3. Tu zaczyna się problem, bo nie wiem jak wypozycjonować część nr 5 w stosunku do części nr 4, w którym rowku (a-f) powinnam umieścić bolec z części 5 (zaznaczony strzałką)?
4. Po niestety losowym wyborze rowka, nakładam talerzyki (część nr 6 i 7)
5. A następnie część nr 8 (tu możliwe są również 2 pozycje ograniczone kształtem otworu, którą wybrać?)
6. Na koniec dokręcam część nr 9
Niestety po takim złożeniu naprężacza jest on mimo to dość luźny, a po zamontowaniu go do maszyny nie działa.
Powinnam iść z tym to fachowca, ale w mojej mieścinie nikt się takim rzeczami nie zajmuje, dlatego bardzo proszę Was o pomoc. I z góry dziękuję.
bardzo potrzebuję Waszej pomocy w kwestii ponownego złożenia naprężacza nici w Łuczniku 465, do którego nie mam już siły. Od pewnego czasu naprężacz w ogóle nie spełnia swojej funkcji, tj. nie napręża nici niezależnie od ustawienia stopnia naprężenia. Po lekturze forum i stronki serwismaszyn postanowiłam rozłożyć go na części, co oczywiście było błędem i wiem, że niektórzy mnie przeklną, ale przyjmuję to ze spuszczonym nosem bijąc się w piersi. Mało tego - po kilku próbach zamontowania napręża i sprawdzania czy przy opuszczaniu stopki talerzyki się zacieśniają, odkryłam, że śruba mocująca dźwignię stopki była poluzowana, co prawdopodobnie mogło być przyczyną wadliwego funkcjonowania naprężacza (bo tam jest też taka zintegrowana dźwigienka dociskająca od tyłu naprężacz, tak?)
Ale niestety mleko się rozlało i ma baba kłopot
Po rozłożeniu wygląda to tak:
Ponumerowałam poszczególne części, bo mam kłopot z ich nazwaniem.
1. Montaż zaczynam od części nr 1, na którą zakładam część nr 2 i 3:
2. Następnie nakładam część nr 4
3. Tu zaczyna się problem, bo nie wiem jak wypozycjonować część nr 5 w stosunku do części nr 4, w którym rowku (a-f) powinnam umieścić bolec z części 5 (zaznaczony strzałką)?
4. Po niestety losowym wyborze rowka, nakładam talerzyki (część nr 6 i 7)
5. A następnie część nr 8 (tu możliwe są również 2 pozycje ograniczone kształtem otworu, którą wybrać?)
6. Na koniec dokręcam część nr 9
Niestety po takim złożeniu naprężacza jest on mimo to dość luźny, a po zamontowaniu go do maszyny nie działa.
Powinnam iść z tym to fachowca, ale w mojej mieścinie nikt się takim rzeczami nie zajmuje, dlatego bardzo proszę Was o pomoc. I z góry dziękuję.