Fajnie wygląda- Hi-End'owo

- ale po co ta EAA91 (6AL5) w katodzie lampy stopnia wstępnego- zamiast rezystora katodowego?
Widzę, że chyba prąd anodowy "osiemset czterdziestki piątki" jest zbyt duży dla stabilitronu. Powinien tam jednak być jakiś opór przejmujący na siebie odpowiedzialne zadanie

tworzenia spadku napięcia. Które mogłoby być stabilizowane neonówką.
Osobiście wolałbym stałą polaryzację siatki sterującej, a katodę na masie.
BTW. Na takiej krowie jak 845 można DUŻO więcej w push-pullu wydusić. Chociaż audiofil przecież nie nagłaśnia koncertów ani nie radiofonizuje wsi

IMHO SE na triodach to masakra.