Dysk działał normalnie w komputerze, dawał się formatować, był na nim windows, czasem tylko zwieszało się na tym pierwszym logo windows'a, trzeba było od nowa komputer uruchamiać, aby załadować system.
Dysk w końcu padł, nie daje oznak życia, nie widać go w biosie, nie boot'uje, nie słychać go, sprawdzany na dwóch komputerach.
Zrobiłem zdjęcie elektroniki, naklejki z informacjami o dysku, czy to może być coś z nią nie tak?
Co mogę sam sprawdzić, zmierzyć? Widziałem, że ktoś naprawił dysk poprzez założenie zworki na bezpieczniku F1, sprawdziłem jego rezystancję, jest na poziomie 0,1 Ohm'a
Dziękuję za pomoc.
Dysk w końcu padł, nie daje oznak życia, nie widać go w biosie, nie boot'uje, nie słychać go, sprawdzany na dwóch komputerach.
Zrobiłem zdjęcie elektroniki, naklejki z informacjami o dysku, czy to może być coś z nią nie tak?
Co mogę sam sprawdzić, zmierzyć? Widziałem, że ktoś naprawił dysk poprzez założenie zworki na bezpieczniku F1, sprawdziłem jego rezystancję, jest na poziomie 0,1 Ohm'a
Dziękuję za pomoc.