Co to za dziwne teorie i opowieści? W takim wypadku zdejmuje się przewody zasilające z grzałki i sprawdza ponownie, zamiast bawić w dedukcję.[/quote]
Nie bawię się w dedukcję, teorię i opowieści, tylko opisuje stan faktyczny jaki mam, swoimi słowami, tak aby przekazać jak najwięcej informacji i uzyskać pomoc, wszystko jest suche, dobrze zamocowane, brak luzów na zaciskach, skorzystałem z różnych postów na forum, a mimo to nie wiem dlaczego do grzałki dochodzi napięcie po wyłączeniu pralki, na skutek czego wysadza mi korki, a w tym czasie na zaciskach grzałki następuję drobny efekt hukowo - błyskowy, na skutek czego na zacisku oznaczonym kol. niebieskim nastąpiło osmolenie z nadtopieniem pastikowego niebieskiego "pierścienia". Po zdjęciu zacisków z grzałki pralka normalnie działa(oczywiście bez podgrzewania wody). Czy może to być wina nowej grzałki ? Chyba rzemieślniczej ? Może ktoś już miał taki problem ? Pralka po zmianie grzałki wykonała pranie czyszczące w temperaturze 60 stopniu, następnie kolejne w temp. 40 stopni, a gdy żona zatrzymała i chciała ponowić płukanie wywaliło korki, następnie przy kolejnym włączeniu powtórzyło się, po zdjęciu zacisków z grzałki dokończyłem pranie. Gdy założę zaciski na grzałkę włożę wtyczkę do gniazdka, nie włączę pralki, słychać i czuć grzałkę, muszę szybko wyjąć wtyczkę z prądu ot cały opis.