Postanowiłem ostatnio sprzawdzić jak się będzie spisywał na moim komputerze beta BIOS 10b, wcześniej będąc na stronie Gigabyte pobrałem sobie odpowiedni BIOS oraz przy okazji pobrałem sobie odpowiednie najnowsze sterowniki do Realteka do mojej płyty głównej ze strony Gigabyte.
Podczas instalacji poprosiło o odinstalowanie aktualnych sterowników realtek i zrestartowanie komputera.
Tutaj się wkurzyłem jak po restarcie komputera Windows 7 sam sobie zainstalował ponownie sterowniki Realtek!! W takim razie usunąłem z menagerze zadań sterowniki do realteka i oczywiście restart kompa.
Jakie było moje zażenowanie jak Windows 7 po restarcie znów zainstalował bez pytania mnie o zgodę swoje własne sterowniki... dałem sobie z tym spokój i zabrałem się za instalowanie BIOSu.
BIOS wgrał się pomyślnie, przy starcie skonfigurowałem go sobie tak jak stary BIOS i wszystko wyglądało niby ok do czasu startu Windowsa.
Komputer nie widział głośników ani słuchawek (bo realtek był usuwany i instalowany a głośniki, słuchawki i mikrofon były cały czas podłączone) tak więc odłączyłem wszystko i podłączyłem ponownie po staremu... od tego czasu zaczęły się dziać takie cuda że sam w to nie wierzyłem.
Nawet w czasie gdy nie było nic podłączone Menager Realteka wariował jak oszalały pokazując że podłączam SubWoofer. Wspomnę że SubWoofera podłączanego do minijack nie posiadam, jest to jedynie pudełko zintegrowane z zielonym wejściem, nie posiadam do tego czarnej wtyczki.
Zatrwożony tym faktem co się dzieje (realtek wariuje pomimo że nic nie jest podłączone, a jak się podłączy to wariuje jeszcze bardziej) postanowiłem zrobić downgrade BIOS.
BIOS wgrał się pomyślnie, ustawiłem go po staremu tak jak był zawsze i cuda z realtekiem przestały się dziać podczas gdy nic nie było podłączone, specyfika cudów pojawiała się tylko jak podłączałem wejście słuchawek i głośników do nieodpowiednich wejść (mogłem zapomnieć rzeczywiście jak powinno być właściwie ponieważ są dwa zielone wejścia prawie identyczne). Po właściwym podłączeniu długi czas wydawało się, że jest OK.
Prawie dwa dni nic się nie działo, wszystko działało OK do dzisiaj popołudniu.
Nic nie grzebałem w kabelkach od dźwięku ani nie miało jak co się tam ruszyć bo to z tyłu obudowy za biurkiem, nic tam nie przeszkadza tym kabelkom.
Jednak dzisiaj popołudniu w czasie jak grałem w World of Tanks wywaliło mnie z gry fullscreen do pulpitu i pojawił się Menager Realtek z migającym czarnym wejściem Subwoofera
Powiariowało to chwilę i się uspokoiło, mogłem grać dalej, nie powtórzyło się.
Pojechałem do kolegi zostawiając u siebie włączonego TeamViewera.
U kolegi wszedłem na swój komputer coś sobie tam kliknąć w grze przeglądarkowej i co ja widzę? Oczywiście Realtek dostaje wariacji... Przez dziesieć minut nic nie mogłem zrobić przez TeamViewera od kolegi bo wejście SubWoofera tak wariowało że nie dało się nic zrobić.
Co mam z tym zrobić?
Spojrzałem teraz na tył obudowy i rzeczywiście jest tam czarna dziurka pod subwoofer, lecz nigdy ani specjalnie ani przez pomyłke nie podłączałem tam żadnego kabelka.
W sumie w moim realteku jest 6 wejść audio różnego rodzaju, podłączone mam tylko trzy: mikrofon, głośniki i alternatywnie słuchawki podłączone pod wejście inne ale wybrane w menagerze jako słuchawki.
Wysłałem plik DxDiag z opisem mojego komputera żebym nie musiał się na ten temat rozpisywać.
Podczas instalacji poprosiło o odinstalowanie aktualnych sterowników realtek i zrestartowanie komputera.
Tutaj się wkurzyłem jak po restarcie komputera Windows 7 sam sobie zainstalował ponownie sterowniki Realtek!! W takim razie usunąłem z menagerze zadań sterowniki do realteka i oczywiście restart kompa.
Jakie było moje zażenowanie jak Windows 7 po restarcie znów zainstalował bez pytania mnie o zgodę swoje własne sterowniki... dałem sobie z tym spokój i zabrałem się za instalowanie BIOSu.
BIOS wgrał się pomyślnie, przy starcie skonfigurowałem go sobie tak jak stary BIOS i wszystko wyglądało niby ok do czasu startu Windowsa.
Komputer nie widział głośników ani słuchawek (bo realtek był usuwany i instalowany a głośniki, słuchawki i mikrofon były cały czas podłączone) tak więc odłączyłem wszystko i podłączyłem ponownie po staremu... od tego czasu zaczęły się dziać takie cuda że sam w to nie wierzyłem.
Nawet w czasie gdy nie było nic podłączone Menager Realteka wariował jak oszalały pokazując że podłączam SubWoofer. Wspomnę że SubWoofera podłączanego do minijack nie posiadam, jest to jedynie pudełko zintegrowane z zielonym wejściem, nie posiadam do tego czarnej wtyczki.
Zatrwożony tym faktem co się dzieje (realtek wariuje pomimo że nic nie jest podłączone, a jak się podłączy to wariuje jeszcze bardziej) postanowiłem zrobić downgrade BIOS.
BIOS wgrał się pomyślnie, ustawiłem go po staremu tak jak był zawsze i cuda z realtekiem przestały się dziać podczas gdy nic nie było podłączone, specyfika cudów pojawiała się tylko jak podłączałem wejście słuchawek i głośników do nieodpowiednich wejść (mogłem zapomnieć rzeczywiście jak powinno być właściwie ponieważ są dwa zielone wejścia prawie identyczne). Po właściwym podłączeniu długi czas wydawało się, że jest OK.
Prawie dwa dni nic się nie działo, wszystko działało OK do dzisiaj popołudniu.
Nic nie grzebałem w kabelkach od dźwięku ani nie miało jak co się tam ruszyć bo to z tyłu obudowy za biurkiem, nic tam nie przeszkadza tym kabelkom.
Jednak dzisiaj popołudniu w czasie jak grałem w World of Tanks wywaliło mnie z gry fullscreen do pulpitu i pojawił się Menager Realtek z migającym czarnym wejściem Subwoofera
Powiariowało to chwilę i się uspokoiło, mogłem grać dalej, nie powtórzyło się.
Pojechałem do kolegi zostawiając u siebie włączonego TeamViewera.
U kolegi wszedłem na swój komputer coś sobie tam kliknąć w grze przeglądarkowej i co ja widzę? Oczywiście Realtek dostaje wariacji... Przez dziesieć minut nic nie mogłem zrobić przez TeamViewera od kolegi bo wejście SubWoofera tak wariowało że nie dało się nic zrobić.
Co mam z tym zrobić?
Spojrzałem teraz na tył obudowy i rzeczywiście jest tam czarna dziurka pod subwoofer, lecz nigdy ani specjalnie ani przez pomyłke nie podłączałem tam żadnego kabelka.
W sumie w moim realteku jest 6 wejść audio różnego rodzaju, podłączone mam tylko trzy: mikrofon, głośniki i alternatywnie słuchawki podłączone pod wejście inne ale wybrane w menagerze jako słuchawki.
Wysłałem plik DxDiag z opisem mojego komputera żebym nie musiał się na ten temat rozpisywać.