Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kosa spalinowa demon rq480

Zelo31 05 Jul 2012 08:58 12750 4
  • #1
    Zelo31
    Level 9  
    Witam.
    Posiadam kosę spalinowa demon rq 480, mam z nią problem, mianowicie po tym gdy ja odpalę pochodzi sobie chwile na ssaniu, zagrzeje sie, kiedy bym nie wyłączył tego ssania dusi ją i zaraz gaśnie. Próbowałem regulacji tą śrubka od gaźnika i nic, dodatkowo teraz tak sie popiepszyło że, gdy chce ja wyłączyć przełączam starter na (0) ona nadal pracuje, dopiero gdy zupełnie wyłączę ssanie ona gaśnie. Poradźcie mi coś. Pozdrawiam!
  • #2
    markus84
    Level 14  
    Zacznijmy od początku: przeczyść i sprawdź szczelinę świecy zapłonowej, wlej prawidłowe paliwo (benzyna plus olej w stosunku 1:25), przeczyść połączenia elektryczne, przeczyść filtr powietrza, sprawdź czy nie ma nagaru w tłumiku i posprawdzaj śrubki od tłumika i gaźnika czy nie poluzowały.

    Odpal kosę wcześniej lekko wkręcając śrubkę od przepustnicy, śrubkę od składu mieszanki (ta ze sprężynką) wkręć do oporu i wykręć o pół obrotu jak będzie pracować to doreguluj gaźnik tak aby szybko wchodziła na obroty a na końcu dopasuj obroty jałowe tak aby nie telepało silnikiem i wkręcał się na obroty.
    Mam nadzieję że pomogłem.
  • #3
    Zelo31
    Level 9  
    Dziękuje za instrukcje, jestem ogromnie wdzięczny teraz przynajmniej wiem od czego zacząć :)
  • #4
    Zelo31
    Level 9  
    Zacząłem rozkrecac kose, zdjąłem osłone z filtra powietrza,(te osłone z gaznika) okazało się żę zaraz przed otworem przepustnicy jest taki dławik plastikowy. Reguluje sie jego zamkniecie z zewnatrz taką dzwigienka z ON na OFF, sprzedawca powiedział mi że to jest ssanie i po włączeniu piły mam dać na OFF (wyłaczyc), a gdy tak robie ten dławik totalnie zamyka przepustnicy dopływ powietrza, no i dla tego kosa mi gasła. Dramat. To byłoby to chyba? Co o tym sadzicie.
  • #5
    blazej.1994
    Level 24  
    Spotkałem się już z tym:-) Skośnoocy się pomylili:-)