Witam koledzy, posiadam kosę spalinową RQ580. Po kilku latach pracy zaczęła nierówno pracować, osiągała obroty jakich nie spowodowałbym naciskając gaz do końca. Pierwsza diagnoza gaźnik, więc kupiłem nowy gaźnik razem z uszczelkami i założyłem. Niestety nic to nie dało, nadal były tak samo wysokie obroty. Więc zdjąłem cylinder aby obejrzeć go od środka i obejrzeć tłok. Było kilka rys na ściankach cylindra a na górze tłoka było sporo nagaru. Więc postanowiłem kupić cały nowy zestaw czyli tłok, pierścienie, cylinder, uszczelki i świeca. I stąd moje pytanie czy zrobiłem błąd bo kupiłem zestaw z szerszym tłokiem, bo wyjąłem tłok 40 mm a nowy zestaw kupiłem z tłokiem 44 mm. Po złożeniu wszystkiego silnik nie chce zapalić. Wykręciłem świecę aby sprawdzić czy jest iskra, no iskry nie było, więc pomyślałem padł iskrownik. Wymieniłem iskrownik, ale silnik nadal nie chce zapalić. Jeśli ktoś wie co zrobiłem źle to proszę o podpowiedź, pozdrawiam.