Hej, jak to zwykle bywa po burzy padł mi switch DES1024D. Podłączony do napięcia zasilacz cyka i nie daje wymaganego napięcia na wyjściu.
Czytałem między innymi: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1958621.html, ale ani w tym, ani w żadnym innym nie znalazłem przyczyny problemów. U mnie w przeciwieństwie do kolegów kondensatory trzymają się dobrze i nawet godzinę po odłączeniu od prądu potrafią ładnie popieścić... dwukrotnie.
Układ a6351 trochę zaczernił płytkę, może on jest walnięty? Przemierzyłem resyztory i chciałem przetestować kondensatory oscyloskopem, ale wywaliłem korki... Tak więc już nie testowałem przy podłączeniu do 230V.
Ogólnie to nie mam pomysłu jak robić dalsze testy. Wylutować wszystkie kondensatory i po kolei sprawdzać je na mierniku? Da się je sprawdzić bez odlutowania?
Czytałem między innymi: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1958621.html, ale ani w tym, ani w żadnym innym nie znalazłem przyczyny problemów. U mnie w przeciwieństwie do kolegów kondensatory trzymają się dobrze i nawet godzinę po odłączeniu od prądu potrafią ładnie popieścić... dwukrotnie.
Układ a6351 trochę zaczernił płytkę, może on jest walnięty? Przemierzyłem resyztory i chciałem przetestować kondensatory oscyloskopem, ale wywaliłem korki... Tak więc już nie testowałem przy podłączeniu do 230V.
Ogólnie to nie mam pomysłu jak robić dalsze testy. Wylutować wszystkie kondensatory i po kolei sprawdzać je na mierniku? Da się je sprawdzić bez odlutowania?