Witam kolegów.
Nie wnikając zbytnio w temat - po co mi to (rozpiszę się za jakiś czas z tematem) chciałbym zapytać o kilka spraw - i tutaj prosił bym o łopagologiczne, pełne wyjaśnienia tak by nie rozpisywać się potem na 10 postów z moimi dopytaniami. Apropo powyższego "łopatologiczne" przypomniał mi się kawał [ ile szczoteczek do zębów ma dentysta? ... ]. Pytania:
1. Co dzieje się przy połączeniu równoległym akumulatorów Li-poli?
2. Czy takie aku połączone równolegle będą się balansować/wyrównywać? - przykładowo ładowałem poszczególne baterie i mają różne napięcia - spinam je równolegle. Czy wyrównają się ich napięcia / stopnie naładowania?
3. W czym lepsze jest łączenie szeregowe od równoległego? Proszę pominąć oczywistą oczywistość jak sprawy sumowania napięć czy prądu. W pytaniu chodzi mi o bezpieczeństwo, trwałość aku, sprawność całości
4. rozwinięcie powyższego - jeśli w lapkach, latarkach mamy szeregowo - pytam się dlaczego tak jest (chyba że zawsze chodzi li tylko o napięcie) i dlaczego używa się tego w sytuacji gdy zawsze jeden aku (ognwo, bateria) dostaje po zadku najbardziej? W bateriach notebook'ów gdy bateria pada okazuje się że jeden aku/ogniwo jest trup, w pilocie do wieży jeden aku ma się świetnie drugi ni-mh jest martwy na śmierć i nawet brutalne ożywianie na wiele się nie zdaje - rozumiem że w szeregu prąd przepływa w jedną stronę i ostatni aku oddaje całość a kolejne oddają ale przyjmują energię z tego za nim?
6. jeśli chcę napięcia pomiędzy 3 a 4v i potrzebuję dużej pojemności to chcę połączyć 4-6 sztuk akumulatorków z komórki (wypatrzyłem sobie fajne płaskie z SE W810) - dlaczego powiecie że to jest be? Akumulatorki były by ładowane niezależnie - osobno każdy w ładowarce zy też w starym telefonie - ale po włożeniu do mojej robionej baterii będą równolegle - co się będzie działo?
Dziękuję z góry i pozdrawiam
Ps. mam 18650 z lapkowej baterii - ładują się niektóre do 3,8V, ine do 3,9V jeden do 4,1 a jeden nie chce dobić do 3,7v - czy to jednoznacznie wskazuje na stopien zużycia? Czy może należy je przebadać dokładniej? Dysponuję multimetrem only - i chęciami. Robię aktualnie tabelkę: stan w jakim zapoznałem się z akumulatorkiem, V, ładuję taką prymitywną chinolską ładowarką 3h i zapis V, potem rozładowuję latarką prądem ~350mA przez stały czas i zapis V. O czym mówi to że w 1 przypadku będzie tak: 3,4v - 3h - 3,87v a w innym 3,5v - 3h - 3,72v? Pytanie o czym w sensie - rozwinięcie historii, bo że jedna ma lepsza kondycję a druga gorszą to wiem. Czy tutaj będzie mowa o oporze własnym, czy o zużytym elektrolicie czy też... cokolwiek
Ps 2. Co się dzieje z aku li-po przy zejściu poniżej dolnego napięcia - czy elektrolit ulega uszkodzeniu?
Odnośnie dentysty: stomatologiczne
Nie wnikając zbytnio w temat - po co mi to (rozpiszę się za jakiś czas z tematem) chciałbym zapytać o kilka spraw - i tutaj prosił bym o łopagologiczne, pełne wyjaśnienia tak by nie rozpisywać się potem na 10 postów z moimi dopytaniami. Apropo powyższego "łopatologiczne" przypomniał mi się kawał [ ile szczoteczek do zębów ma dentysta? ... ]. Pytania:
1. Co dzieje się przy połączeniu równoległym akumulatorów Li-poli?
2. Czy takie aku połączone równolegle będą się balansować/wyrównywać? - przykładowo ładowałem poszczególne baterie i mają różne napięcia - spinam je równolegle. Czy wyrównają się ich napięcia / stopnie naładowania?
3. W czym lepsze jest łączenie szeregowe od równoległego? Proszę pominąć oczywistą oczywistość jak sprawy sumowania napięć czy prądu. W pytaniu chodzi mi o bezpieczeństwo, trwałość aku, sprawność całości
4. rozwinięcie powyższego - jeśli w lapkach, latarkach mamy szeregowo - pytam się dlaczego tak jest (chyba że zawsze chodzi li tylko o napięcie) i dlaczego używa się tego w sytuacji gdy zawsze jeden aku (ognwo, bateria) dostaje po zadku najbardziej? W bateriach notebook'ów gdy bateria pada okazuje się że jeden aku/ogniwo jest trup, w pilocie do wieży jeden aku ma się świetnie drugi ni-mh jest martwy na śmierć i nawet brutalne ożywianie na wiele się nie zdaje - rozumiem że w szeregu prąd przepływa w jedną stronę i ostatni aku oddaje całość a kolejne oddają ale przyjmują energię z tego za nim?
6. jeśli chcę napięcia pomiędzy 3 a 4v i potrzebuję dużej pojemności to chcę połączyć 4-6 sztuk akumulatorków z komórki (wypatrzyłem sobie fajne płaskie z SE W810) - dlaczego powiecie że to jest be? Akumulatorki były by ładowane niezależnie - osobno każdy w ładowarce zy też w starym telefonie - ale po włożeniu do mojej robionej baterii będą równolegle - co się będzie działo?
Dziękuję z góry i pozdrawiam
Ps. mam 18650 z lapkowej baterii - ładują się niektóre do 3,8V, ine do 3,9V jeden do 4,1 a jeden nie chce dobić do 3,7v - czy to jednoznacznie wskazuje na stopien zużycia? Czy może należy je przebadać dokładniej? Dysponuję multimetrem only - i chęciami. Robię aktualnie tabelkę: stan w jakim zapoznałem się z akumulatorkiem, V, ładuję taką prymitywną chinolską ładowarką 3h i zapis V, potem rozładowuję latarką prądem ~350mA przez stały czas i zapis V. O czym mówi to że w 1 przypadku będzie tak: 3,4v - 3h - 3,87v a w innym 3,5v - 3h - 3,72v? Pytanie o czym w sensie - rozwinięcie historii, bo że jedna ma lepsza kondycję a druga gorszą to wiem. Czy tutaj będzie mowa o oporze własnym, czy o zużytym elektrolicie czy też... cokolwiek
Ps 2. Co się dzieje z aku li-po przy zejściu poniżej dolnego napięcia - czy elektrolit ulega uszkodzeniu?
Odnośnie dentysty: stomatologiczne