Wiatam problem jest takiego typu:
Jezdziłem sobie moze ok 30 min Bartonem Fighterem postawiłem go i poszedłem do domu po 10min chciałem dalej ruszyc w trase ale nie mogłem go odplic zdenerwowałem sie i znów poszedłem do domu aby odreagowac
Wieczorem poszedłem do garazu aby zobaczyć czy działa odpalił za 1 kopnieciem,wiec pojechałem sie przejechac i w czasie jazdy zaczął mi przerywac az w koncu zgasł pokopałem chwile odpalił wkrecił sie na obroty i znów zgasł dopiero po 5 min czekania znów był gotów do jazdy, dojechałem normalnie postawiłem go i chcialem odpalic ale bez skutku dopiero jak dobrze ostygł to odpalił.Podczas gdy próbowałem odpalic zajrzałem moze iskry nie no i nie było wiec myslałem ze moze swieca wiec wymieniłem ja ale dalej to samo sprawdziłem czy wogóle prad dochodzi do fajki okazazalo sie ze nie. Co mam robic POMOCY
GG-9509303[/b]
Dodano po 1 [minuty]:
DODAM ZE TAK JEST NON STOP
Jezdziłem sobie moze ok 30 min Bartonem Fighterem postawiłem go i poszedłem do domu po 10min chciałem dalej ruszyc w trase ale nie mogłem go odplic zdenerwowałem sie i znów poszedłem do domu aby odreagowac
GG-9509303[/b]
Dodano po 1 [minuty]:
DODAM ZE TAK JEST NON STOP