Jeździłem kiedyś poldkiem rocznik 85 i gdzieś w 92r. - przebieg ok 150tys. po remoncie silnika zalałem pełny syntetyk Mobil 1 (wcześniej chodził na noramlnym - mineralnym) niby chodził dobrze ale nie ta dynamika i głosna praca silnika i ciężko palił ciepły. Jak dolałem dodatku teflonowego, to ucichł, przesał brać olej, silnik równomiernie trzymał obroty w całym zakresie temperatur a i przy ostrej jeździe na czwórce szedł równo do 160km/h. Polubił wysokie obroty i ładnie na nie wchodził. Teraz smigam z 97r. Caro+ na syntetyku smigam od początku. Przy przebiegu 170tys. silnik chodzi dobrze (50tys. benzyna + 120 gaz). Było kilka usterek w silniku : dwa razy wymieniana uszczelka pod klawiaturą, raz pasek rozrządu pękł przy 120Km/h, wtryskiwacz i pompa paliwa wysiadła (z braku benzyny) ale żadnych wiecej usterek. Przewody WN + swiece + filtry. Teraz mnie czeka wymiana uszczelki pod głowicą bo olej ucieka (odziwo nie płyn) oraz przy okazji wymienię szklaneczki bo troche dzonia. Tylko denerwuje mnie ten komputerek - 5000rpm i dławi. ( czas sobie na chyba na gaźnik przerobić i trochę elektrykę poprawić, a blachy i tak korniki zjedzą

).
P.S. a co do zmiany oleju to musisz się upewnic, że nie masz przedmuchów, i na wolnych obrotach nie masz słabego ciśnienia - sysntetyk jest rzadszy i moze w niezadawalający sposób uszczelniać przecieki i przedmuchy. (umnie pomógł doktorek - ten preparat - dwa lata z bani bez wymiany oleju 15tys. na rok) a w 94r. samochód został na latarni albo latarnia sie połozyła a samochód był na jej miejscu.