Witajcie,
może ktoś mi coś doradzi.
Kończę studia, przede mną magisterka, może doktorat (humany), praca, która nie będzie na pewno związana z żadną grafiką itp.
Dotychczas sobie użytkowałam eeepc 901 i byłam raczej zadowolona. Był problem z paroma programami jednocześnie, ale to chyba bardziej pod koniec, jak już się coś tak zaczęło z nim dziać. Dzisiaj odbiorę eeepc zreanimowanego i chciałabym chyba kupić coś nowego, co mi po prostu wystarczy, w gry nie gram, filmy bym chciała oglądać.
Teraz mam chwilowo samsunga n150 czy jakoś tak z rozszerzonym ramem do 2g i podoba mi się, że tak śmiga wszystko. Ale przeszkadza mi matryca odchylana jedynie do jakichś 45 stopni do tyłu, nie da się korzystać z niego na kolanach.
Eeepc nosiłam prawie wszędzie ze sobą (wifi na mieście etc.), czasem coś się z nim stało, to się naprawiło.
Myślałam o jakimś netbooku w stylu właśnie tego samsunga (ale ten kąt rozwarcia :/), ale zainteresowałam się ultrabookami - chciałabym coś fajnego, wytrzymałego, mobilnego, i żeby na te moje skromne potrzeby było. Bez CD oczywiście. Zainteresowałam się, jak mi gość zaczął w sklepie samsunga pokazywać w sklepie samsunga jakiegoś 11 cali z wyprzedaży poprzedniej "kolekcji" za 3 tys., że niby 5 wcześniej kosztował. Pomyślałam - porządne, trwałe, z trzyletnią gwarancją... Może warto kupić coś porządnego.
Kusi mnie MacBook Air nowy z allegro/gumtree za jakieś 3 tys. ze względu na trwałość (jeszcze wcześniej miałam della i chyba uszkodziłam mu dysk, bo go źle traktowałam, nosząc w torbie i nawet nie pamiętając, gdzie go mam), porządną opiekę serwisową etc. Tylko musiałabym zobaczyć, jak się z niego korzysta na kolanach itp. Matrycę niby chciałam matową, ale w końcu nie wiem, czy to aż takie ważne. Jeszcze go nie widziałam na żywo.
Czy na Mac będzie chodzić bez problemu chodzić normalne programy, otwierać się pliki etc.? (chodzi mi o przyszłą pracę).
Jeśli chodzi o podłączanie czegoś zewnętrznego - trzeba dokupywać jakieś specjalne kabelki, czy tylko usb, micro-usb itp.?
Zwykły duży lap chyba jest mi niepotrzebny, stacj. też chyba nie ma sensu, żebym kupowała. W starym eeepc mam problem z polskimi znakami, badsectory na dysku, ostatnio system mu padł itp. i faktycznie lepiej się na czymś szybszym pracuje, więc jego bym widziała jako jakiś zapasowy w razie awarii.
Z drugiej strony, ultrabooki dopiero zaczynają wchodzić na rynek, może warto zaczekać. Ale ja bym raczej potrzebowała coś już.
Dodano po 11 [minuty]:
Dodano po 6 [minuty]:
W kwestii formalnej - sorry, chciałam sobie zmienić posta tylko, a tu się takie coś zrobiło.
może ktoś mi coś doradzi.
Kończę studia, przede mną magisterka, może doktorat (humany), praca, która nie będzie na pewno związana z żadną grafiką itp.
Dotychczas sobie użytkowałam eeepc 901 i byłam raczej zadowolona. Był problem z paroma programami jednocześnie, ale to chyba bardziej pod koniec, jak już się coś tak zaczęło z nim dziać. Dzisiaj odbiorę eeepc zreanimowanego i chciałabym chyba kupić coś nowego, co mi po prostu wystarczy, w gry nie gram, filmy bym chciała oglądać.
Teraz mam chwilowo samsunga n150 czy jakoś tak z rozszerzonym ramem do 2g i podoba mi się, że tak śmiga wszystko. Ale przeszkadza mi matryca odchylana jedynie do jakichś 45 stopni do tyłu, nie da się korzystać z niego na kolanach.
Eeepc nosiłam prawie wszędzie ze sobą (wifi na mieście etc.), czasem coś się z nim stało, to się naprawiło.
Myślałam o jakimś netbooku w stylu właśnie tego samsunga (ale ten kąt rozwarcia :/), ale zainteresowałam się ultrabookami - chciałabym coś fajnego, wytrzymałego, mobilnego, i żeby na te moje skromne potrzeby było. Bez CD oczywiście. Zainteresowałam się, jak mi gość zaczął w sklepie samsunga pokazywać w sklepie samsunga jakiegoś 11 cali z wyprzedaży poprzedniej "kolekcji" za 3 tys., że niby 5 wcześniej kosztował. Pomyślałam - porządne, trwałe, z trzyletnią gwarancją... Może warto kupić coś porządnego.
Kusi mnie MacBook Air nowy z allegro/gumtree za jakieś 3 tys. ze względu na trwałość (jeszcze wcześniej miałam della i chyba uszkodziłam mu dysk, bo go źle traktowałam, nosząc w torbie i nawet nie pamiętając, gdzie go mam), porządną opiekę serwisową etc. Tylko musiałabym zobaczyć, jak się z niego korzysta na kolanach itp. Matrycę niby chciałam matową, ale w końcu nie wiem, czy to aż takie ważne. Jeszcze go nie widziałam na żywo.
Czy na Mac będzie chodzić bez problemu chodzić normalne programy, otwierać się pliki etc.? (chodzi mi o przyszłą pracę).
Jeśli chodzi o podłączanie czegoś zewnętrznego - trzeba dokupywać jakieś specjalne kabelki, czy tylko usb, micro-usb itp.?
Zwykły duży lap chyba jest mi niepotrzebny, stacj. też chyba nie ma sensu, żebym kupowała. W starym eeepc mam problem z polskimi znakami, badsectory na dysku, ostatnio system mu padł itp. i faktycznie lepiej się na czymś szybszym pracuje, więc jego bym widziała jako jakiś zapasowy w razie awarii.
Z drugiej strony, ultrabooki dopiero zaczynają wchodzić na rynek, może warto zaczekać. Ale ja bym raczej potrzebowała coś już.
Dodano po 11 [minuty]:
margot25 napisał:Witajcie,
może ktoś mi coś doradzi.
Kończę studia, przede mną magisterka, może doktorat, praca, która nie będzie na pewno związana z żadną grafiką itp.
Dotychczas sobie użytkowałam eeepc 901 i byłam raczej zadowolona. Był problem z paroma programami jednocześnie, ale to chyba bardziej pod koniec, jak już się coś tak zaczęło z nim dziać. Dzisiaj odbiorę eeepc zreanimowanego i chciałabym chyba kupić coś nowego, co mi po prostu wystarczy, w gry nie gram, filmy bym chciała oglądać.
Teraz mam chwilowo samsunga n150 czy jakoś tak z rozszerzonym ramem do 2g i podoba mi się, że tak śmiga wszystko. Ale przeszkadza mi matryca odchylana jedynie do jakichś 45 stopni do tyłu, nie da się korzystać z niego na kolanach.
Eeepc nosiłam prawie wszędzie ze sobą (wifi czy pliki tekstowe na mieście etc., to dla mnie raczej ważne), czasem coś się z nim stało, to się naprawiło.
Myślałam o jakimś netbooku w stylu właśnie tego samsunga (ale ten kąt rozwarcia :/), ale zainteresowałam się ultrabookami - chciałabym coś fajnego, wytrzymałego, mobilnego, i żeby na te moje skromne potrzeby było. Bez CD oczywiście. Zainteresowałam się, jak mi gość zaczął w sklepie samsunga pokazywać w sklepie samsunga jakiegoś 11 cali z wyprzedaży poprzedniej "kolekcji" za 3 tys., że niby 5 wcześniej kosztował. Pomyślałam - porządne, trwałe, z trzyletnią gwarancją... Może warto kupić coś porządnego.
Kusi mnie MacBook Air nowy z allegro/gumtree za jakieś 3 tys. ze względu na trwałość (jeszcze wcześniej miałam della i chyba uszkodziłam mu dysk, bo go źle traktowałam, nosząc w torbie i nawet nie pamiętając, gdzie go mam), porządną opiekę serwisową etc. Tylko musiałabym zobaczyć, jak się z niego korzysta na kolanach itp. Matrycę niby chciałam matową, ale w końcu nie wiem, czy to aż takie ważne. Jeszcze go nie widziałam na żywo.
Czy na Mac będzie chodzić bez problemu chodzić normalne programy, otwierać się pliki etc.? (chodzi mi o przyszłą pracę).
Jeśli chodzi o podłączanie czegoś zewnętrznego - trzeba dokupywać jakieś specjalne kabelki, czy tylko usb, micro-usb itp.?
Zwykły duży lap chyba jest mi niepotrzebny, stacj. też chyba nie ma sensu, żebym kupowała. W starym eeepc mam problem z polskimi znakami, badsectory na dysku, ostatnio system mu padł itp. i faktycznie lepiej się na czymś szybszym pracuje, więc jego bym widziała jako jakiś zapasowy w razie awarii.
Z drugiej strony, ultrabooki dopiero zaczynają wchodzić na rynek, może warto zaczekać. Ale ja bym raczej potrzebowała coś już.
Dodano po 6 [minuty]:
W kwestii formalnej - sorry, chciałam sobie zmienić posta tylko, a tu się takie coś zrobiło.