Witam
Kilka dni temu spółdzielnia wymieniła instalację CO - nowe rury, grzejniki. W mieszkaniu na ostatnim piętrze uusnięto rury idące nad sufitem do kondensatora na klatce, a w zamian mam 3 szpetne odpowietrzniki w lokalu.
Na samej górze mają one zamontowane coś takiego:
z tym że u mnie ta malutka zakrętka na samej górze jest czerwona.
W jednym z pokoi jest to odkręcone dość znacznie, w innym zakręcone.
Czy to możliwe, że ekipa nie dokręciła czegoś i z tego grozi zalanie gdy pierwszy raz zaczną grzać w sezonie podczas mojej nieobecności?
Wykonano co prawda krótki test na szczelność, ale panowie tak szybko pobiegli, potem inni wpadali i cośtam przekręcali itp. przy grzejnikach i pionie, że się zastanawiam, czy czegoś nie dokręcili. Czy mogę samodzielnie te kureczki po prostu zakręcić? Wtedy jednak nie będą podskakiwały i wypuszczały powietrza, jak było, to podczas testu.
Kilka dni temu spółdzielnia wymieniła instalację CO - nowe rury, grzejniki. W mieszkaniu na ostatnim piętrze uusnięto rury idące nad sufitem do kondensatora na klatce, a w zamian mam 3 szpetne odpowietrzniki w lokalu.
Na samej górze mają one zamontowane coś takiego:
z tym że u mnie ta malutka zakrętka na samej górze jest czerwona.
W jednym z pokoi jest to odkręcone dość znacznie, w innym zakręcone.
Czy to możliwe, że ekipa nie dokręciła czegoś i z tego grozi zalanie gdy pierwszy raz zaczną grzać w sezonie podczas mojej nieobecności?
Wykonano co prawda krótki test na szczelność, ale panowie tak szybko pobiegli, potem inni wpadali i cośtam przekręcali itp. przy grzejnikach i pionie, że się zastanawiam, czy czegoś nie dokręcili. Czy mogę samodzielnie te kureczki po prostu zakręcić? Wtedy jednak nie będą podskakiwały i wypuszczały powietrza, jak było, to podczas testu.