Witam
Z racji, że ów tytułowy zasilacz ma bądź co bądź dość ciche, jednak niewystarczajaco jak na moje potrzeby chłodzenie zastanawiam się nad jego modyfikacją. Szum wentylatora jest nieco uporczywy. Głównie to irytuje przy oglądaniu filmów czy dość cichym słuchaniu muzyki. Generalnie opcja wymiany wentylatora dla mnie odpada, bowiem już czytałem o możliwości, a nawet przypadku upalenia zasilacza, gdy nowy będzie miał za małą wydajność.
Więc trzeba ugryźć meritum sprawy - jedyną w sumie rzeczą, za jaką chciałbym w tym zasilaczu się zabrać to wymiana samych radiatorów. Z tego, co widziałem podczas otwierania i czyszczenia PSU to mizerna wielkość radiatorów. Mam zamiar wstawić zamiast nich kątowniki aluminiowe L, do których będą do jednego "ramienia" przytwierdzone półprzewodniki i inne elementy, a na drugim - docięte odpowiednio duże kawałki płyty radiatora z takimi kwadratowymi "igiełkami", dodatkowo pomiędzy nimi dopiłowując szczeliny dla lepszej cyrkulacji powietrza wewnątrz zasilacza. Oczywiście wszelkie powierzchnie styku metali będą sprawdzone wizualnie, wyszlifowane i posmarowane pastą. Z tego, co wnioskuję po tym artykule:
http://www.xbitlabs.com/articles/cases/display/chieftec-psu-roundup.html
... nie powinno być kłopotów z innymi elementami takimi jak cewki czy transformatory, gdyż 500 watowy "brat" ma znacznie zmienione chłodzenie (radiatory i sterownik wentylatora) przy zastosowaniu tej samej wielkości elementów.
Czy ktoś próbował tego typu modyfikacji w Chieftec'ach? Jak na to zareaguje termistor zasilacza? Czy rzeczywiście sporo ciszej będzie sprzęt pracował zakładając np. dwukrotnie większy powierzchniowo radiator?
No i drugie pytanie - czy do użytych już raz podkładek silikonowych można dodatkowo zastosować pastę?
Trzecia kwestia - czym zastąpić ten żółty klej na elementach "potencjalnie ruchomych"
? Może to być zwykły silikon, Poxipol, bądź budowlany z Castoramy w tubie?
Po czwarte - w jaki sposób moge się upewnić, że dobrze odizolowałem elementy od radiatora? Zwykły miernik do 10MΩ chyba nie wystarczy?
Pozdrawiam
Ps. co do radiatorów jeszcze rozważam opcję kupna jednolitego, jak np. taki http://www.magserv24.pl/product.php?id_product=12843 . Oczywiście, długość na tyle duża, by elementy z każdego poprzedniego radiatora miały wspólny przezeń kontakt termiczny - tak jak było w oryginale.
Z racji, że ów tytułowy zasilacz ma bądź co bądź dość ciche, jednak niewystarczajaco jak na moje potrzeby chłodzenie zastanawiam się nad jego modyfikacją. Szum wentylatora jest nieco uporczywy. Głównie to irytuje przy oglądaniu filmów czy dość cichym słuchaniu muzyki. Generalnie opcja wymiany wentylatora dla mnie odpada, bowiem już czytałem o możliwości, a nawet przypadku upalenia zasilacza, gdy nowy będzie miał za małą wydajność.
Więc trzeba ugryźć meritum sprawy - jedyną w sumie rzeczą, za jaką chciałbym w tym zasilaczu się zabrać to wymiana samych radiatorów. Z tego, co widziałem podczas otwierania i czyszczenia PSU to mizerna wielkość radiatorów. Mam zamiar wstawić zamiast nich kątowniki aluminiowe L, do których będą do jednego "ramienia" przytwierdzone półprzewodniki i inne elementy, a na drugim - docięte odpowiednio duże kawałki płyty radiatora z takimi kwadratowymi "igiełkami", dodatkowo pomiędzy nimi dopiłowując szczeliny dla lepszej cyrkulacji powietrza wewnątrz zasilacza. Oczywiście wszelkie powierzchnie styku metali będą sprawdzone wizualnie, wyszlifowane i posmarowane pastą. Z tego, co wnioskuję po tym artykule:
http://www.xbitlabs.com/articles/cases/display/chieftec-psu-roundup.html
... nie powinno być kłopotów z innymi elementami takimi jak cewki czy transformatory, gdyż 500 watowy "brat" ma znacznie zmienione chłodzenie (radiatory i sterownik wentylatora) przy zastosowaniu tej samej wielkości elementów.
Czy ktoś próbował tego typu modyfikacji w Chieftec'ach? Jak na to zareaguje termistor zasilacza? Czy rzeczywiście sporo ciszej będzie sprzęt pracował zakładając np. dwukrotnie większy powierzchniowo radiator?
No i drugie pytanie - czy do użytych już raz podkładek silikonowych można dodatkowo zastosować pastę?
Trzecia kwestia - czym zastąpić ten żółty klej na elementach "potencjalnie ruchomych"
Po czwarte - w jaki sposób moge się upewnić, że dobrze odizolowałem elementy od radiatora? Zwykły miernik do 10MΩ chyba nie wystarczy?
Pozdrawiam
Ps. co do radiatorów jeszcze rozważam opcję kupna jednolitego, jak np. taki http://www.magserv24.pl/product.php?id_product=12843 . Oczywiście, długość na tyle duża, by elementy z każdego poprzedniego radiatora miały wspólny przezeń kontakt termiczny - tak jak było w oryginale.
