Model Samsunga jak w nagłówku, zachowanie odbiornika:
- po podłączeniu wtyczki do sieci, zaczyna świecić dioda (zachowanie właściwe dla czuwania);
- po podaniu z pilota komendy "załącz", czerwona dioda kilkukrotnie zamruga i telewizor ponownie wraca do czuwania;
- w sekwencji: czuwanie - załącz - ponowne czuwanie, stan na pinie "ON/OFF inverter" nie ulega zmianie i utrzymuje się na poziomie zero V (dla uściślenia dodam, że chodzi o pin w taśmie łączącej sygnałówkę z inwerterem);
- sztuczne odetkanie tranzystora ustalającego stan dla "ON/OFF inverter" (co powoduje stan wysoki równoznaczny "załącz inwerter"), powoduje, że w fazie gdy dioda mruga zapala się również podświetlenie ekranu, które jednak gaśnie z chwilą ponownego ciągłego zapalenia się diody;
- w czasie gdy jest sztucznie wywołane podświetlenie, minimalnie słychać (jeśli dobrze przyłożyć ucho) lekkie trzaski w pracy wyżej osadzonego transformatora w inwerterze (są 2 identyczne transformatory) - efekt dźwiękowy minimalne bzzzz;
- zamiana miejscami transformatorów nic nie zmienia, trzask słychać z transformatora osadzonego wyżej, co pokazuje że nie jest to przypadłość danego trafa;
- gdy transformatory były wylutowane sprawdziłem oporności uzwojeń - są identyczne.
Nie chciałbym wymieniać całego inwertera ufając, że któryś z kolegów może już to robił; proszę więc o ewentualne wskazania.
Z pozdrowieniem
- po podłączeniu wtyczki do sieci, zaczyna świecić dioda (zachowanie właściwe dla czuwania);
- po podaniu z pilota komendy "załącz", czerwona dioda kilkukrotnie zamruga i telewizor ponownie wraca do czuwania;
- w sekwencji: czuwanie - załącz - ponowne czuwanie, stan na pinie "ON/OFF inverter" nie ulega zmianie i utrzymuje się na poziomie zero V (dla uściślenia dodam, że chodzi o pin w taśmie łączącej sygnałówkę z inwerterem);
- sztuczne odetkanie tranzystora ustalającego stan dla "ON/OFF inverter" (co powoduje stan wysoki równoznaczny "załącz inwerter"), powoduje, że w fazie gdy dioda mruga zapala się również podświetlenie ekranu, które jednak gaśnie z chwilą ponownego ciągłego zapalenia się diody;
- w czasie gdy jest sztucznie wywołane podświetlenie, minimalnie słychać (jeśli dobrze przyłożyć ucho) lekkie trzaski w pracy wyżej osadzonego transformatora w inwerterze (są 2 identyczne transformatory) - efekt dźwiękowy minimalne bzzzz;
- zamiana miejscami transformatorów nic nie zmienia, trzask słychać z transformatora osadzonego wyżej, co pokazuje że nie jest to przypadłość danego trafa;
- gdy transformatory były wylutowane sprawdziłem oporności uzwojeń - są identyczne.
Nie chciałbym wymieniać całego inwertera ufając, że któryś z kolegów może już to robił; proszę więc o ewentualne wskazania.
Z pozdrowieniem