logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Najdziwniejsze zachowania pieszych na przejściach.

10 Paź 2012 18:45 16113 154
REKLAMA
  • #1 11397894
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #2 11397967
    BILGO
    Poziom 38  
    Posty: 4452
    Pomógł: 393
    Ocena: 723
    Najdziwniejsze to miałem takie że koleś rozmawiający przez telefon, zatrzymał się na pasach, odwrócił się i rozmawiał sobie jak by nigdy nic.... Jak zwróciłem mu uwagę to z pretensjami do mnie powolnym krokiem zlazł z pasów...
  • #3 11398443
    Andrewstone
    Poziom 11  
    Posty: 61
    Jerzykowski napisał:
    Jakie mieliście najdziwniejsze zachowania tych osobników?


    Ja jestem owym osobnikiem. Na wstępie odrobinę statystyki na podstawie autopsji: nie więcej niż 10% panów kierowców zatrzymuje się przed przejściem widząc pieszego zamierzającego wejść na pasy, lub już dającego nań krok. Pozostałe 90% tych już nie panów, a nie będę się wyrażał, ma silnie zaburzoną percepcję, i nawet na sekundę nie zwalnia prędkości. Jedzie taki jeden z komórą w łapie przy uchu, i w tym samym momencie druga łapa nawet nie była na kierownicy, tylko gdzieś pod nią - może rozporek zapinał?
    Właśnie wykonywałem drugi krok na przejściu a widząc to co opisałem powyżej, ułamek sekundy myślałem cofnąć się, lecz w następnym ułamku mając świeżo w pamięci wiadomości ze szkolenia na prawo jazdy, przestałem myśleć i kroczyłem dalej. Kątem oka widzę jak komóra z łapy wypadła i słyszę ostry pisk hamulców. Auto stanęło jakiś metr ode mnie. Uprzedziwszy ewentualny komentarz, pokazałem odpowiedni palec i bez słowa poszedłem dalej nie odwracając się. Jestem pewien że puściły mu zwieracze, a dalej na pewno pojechał do domu po czyste spodnie, ale nie sprawiło mnie to żadnej satysfakcji. Gdy ochłonąłem miałem mieszane odczucia, wiedząc że świadomie wszedłem na pasy, a skutki tego mogły być różne. To by było na tyle.
  • REKLAMA
  • #4 11398508
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #5 11398521
    Adik C
    Poziom 25  
    Posty: 707
    Pomógł: 88
    Ocena: 131
    Polskie realia u mnie w mieście są 3 skrzyżowania, które debil projektował , a nie normalny człowiek , działają one w taki sposób że stojąc na skrzyżowaniu czekając na światło zielone dla jazdy na wprost, jest też strzałka zielona w prawo, i tak to działa ze zawsze jak jest zielona strzałka dla skrętu w prawo, ludzie na pasach mają zielone dla przejścia przez jezdnie, myślałem ok jedno skrzyżowanie mógł programista spierdzielić, ale 3!! to już pomysł inteligentów z wydziału ruchu drogowego, chcę tylko powiedzieć że czasem pieszy jak i kierowca pojazdu nie mają wpływu na to co się dzieje na drodze, a najdziwniejsza historia jaką miałem z pieszym na pasach, to dwóch panów po 50tce, przechodząc podali sobie ręce, zatrzymali sie i zaczeli wspominać stare dobre czasy hehe, przynajmniej tak to wyglądało,pozdrawiam wszystkich.
  • #6 11398549
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #7 11398552
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32361
    Pomógł: 2875
    Ocena: 6563
    Jerzykowski napisał:
    ... Ale niektórym pieszym się wydaje że mogą wtargnąć na pasy bo mają akurat zielone światło, ale nie zdają sobie sprawy że samochód nie zatrzyma się od razu po naciśnięciu hamulca...

    Jestem częściej kierowcą niż pieszym ale jeżeli pieszy ma zielone to samochód nie powinien hamować tylko stać już przed przejściem niezależnie czy pieszy wchodzi na przejście czy jest puste. Ma w tym czasie czerwone a wcześniej przez chwilę miał żółte. Jeżeli kol. Jerzykowski mając czerwone hamuje dopiero gdy pieszy jest na przejściu to ja pozostawiam bez komentarza.
  • #8 11398565
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #9 11398590
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32361
    Pomógł: 2875
    Ocena: 6563
    Jerzykowski napisał:
    ...ale mi chodzi o to że trudno wyhamować przed przejściem jeżeli ktoś nagle wtargnie.

    Jeżeli nie ma sygnalizacji świetlnej to masz rację ale napisałeś przecież:
    Cytat:
    ...niektórym pieszym się wydaje że mogą wtargnąć na pasy bo mają akurat zielone światło...

    To znacząco zmienia sytuację.
  • #10 11398633
    McMonster
    Poziom 32  
    Posty: 1942
    Pomógł: 182
    Ocena: 57
    Jerzykowski napisał:
    No oczywiście kierowcy też nie zachowują się w porządku (...)

    Sprawa jest znacznie prostsza, wszystkie kategorie uczestników mają jakieś swoje ciemniejsze strony (czyt. ludzi nie wykorzystujących zawartości czaszki, delikatnie mówiąc). Kierowcy narzekają na pieszych i rowerzystów, rowerzyści na kierowców i pieszych, piesi na rowerzystów i kierowców. Dwa sezony jeździłem już rowerem po Wrocławiu, a historii mam na małą książkę. Z tym że rowerzyści to chyba mają najgorzej, ścieżek mało (i pełzają po nich piesi), na drogę czasami strach wyjechać (bo wiadomo, całe zło na drogach to rowerzyści, ja jeżdżę wzorowo...), po chodnikach jeździć nie wolno (z drobnymi wyjątkami).

    Problemem jest głównie właśnie to, że każdy uważa, że to on ma rację, a reszta winna. Dopóki tego nie zrozumiemy, to na polskich drogach będzie źle.
  • #11 11398642
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #12 11398714
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32361
    Pomógł: 2875
    Ocena: 6563
    Kol. Jerzykowski (w zwiazku pragnieniem stosowania ograniczenia zaufania będąc na zielonym) i innym opowiem historyjkę:
    Jedziemy z kolegą (ja jako pasażer) po Warszawie. Dojeżdżamy do skrzyżowania a już nie tylko zielone ale i żółte zmieniło kolor (na czerwone) a on nie tylko nie zahamował ale wręcz przyspieszył. Gdy zwróciłem mu uwagę to on na to: Szwagier po Warszawie od lat tak jeździ i nic mu się nie stało. Na którymś skrzyżowaniu trafiło, że stoimy jako piersi na czerwonym. Zapala się zielone a mój kierowca dopiero po chwili spokojnie rusza. Gdy zapytałem dlaczego odczekał chwilę i dopiero później ruszył to mi odpowiedział: A gdyby z boku jechał szwagier to co by było? No niby słusznie pomyślałem w duchu. Tak jak mój kierowca myśli też kol. Jerzykowski. Ja mogę nie wyhamować na początku czerwonego i niech uważają Ci co zapaliło się im zielone, bo ja też uważam tuż po zapaleniu się zielonego. :D
  • #13 11398773
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #14 11399108
    EltraATS
    Użytkownik obserwowany
    Posty: 513
    Pomógł: 23
    Ocena: 53
    Mój ojciec zdawał na prawo jazdy. Widział że przy pasach stoi jakiś gówniarz i gada przez telefon. Ojciec stanął przy pasach, czekał aż przejdzie. Ale on wcale nie miał zamiaru przejść, spokojnie sobie stał oparty o słup i gadał, no to mój tata postanowił ruszyć. Gdy puścił sprzęgło i zaczął ruszać, tamten jak by specjalnie wybiegł mu przed maskę. Egzamin nie zdany. Nie ustąpienie pierwszeństwa pieszemu.
  • #15 11399128
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #16 11399131
    EltraATS
    Użytkownik obserwowany
    Posty: 513
    Pomógł: 23
    Ocena: 53
    Następnym razem wziął sobie egzamin na wieczór, i zdał bez niczego. Sąsiad mówił że oni mają podstawionych ludzi, co specjalnie wychodzą aby oblać, przecież muszą zarabiać jakoś ;)
  • REKLAMA
  • #17 11399138
    Przemo9826
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 7803
    Pomógł: 374
    Ocena: 2496
    Jerzykowski napisał:
    Jest taki moment że tu i tam świeci się czerwone


    To jest dla szwagrów. ;)

    Co do przejść.

    Mama mnie uczyła że gdy przechodzę przez ulicę należy spojrzeć w prawo w lewo i znów w prawo, wtedy włazić na jezdnię, dziś nikt tego nie stosuje, bo kierowcy nauczyli pieszych niemyślenia.

    Do szału mnie doprowadza kierowca który na upartego przepuszcza pieszego, jedzie on, za nim ja, a za nami echo samochodów, ale gość musi się zatrzymać bo... No właśnie, bo co? Jeśli jest sznurek to zatrzymuję się czasem i puszczam pieszego bo faktycznie może się czasem nie doczekać, ale robię to wcześniej a nie decyduję się na to 2 metry przed przejściem. Jeśli jadę a za mną nikt, to nie zatrzymuję, bo i po co?

    Kolega nazywa to wymuszeniem na pieszym przejścia przez jezdnię, bo może stoi sobie przed przejściem i samochody ogląda? :D

    Bezdyskusyjną sytuacją jest pieszy NA PRZEJŚCIU, wtedy zatrzymać się trzeba, ale nie rozglądanie się przez pieszych, wchodzenie na pałę na przejście patrząc w niebo rodzi niebezpieczne sytuacje.

    Andrewstone napisał:
    lecz w następnym ułamku mając świeżo w pamięci wiadomości ze szkolenia na prawo jazdy, przestałem myśleć i kroczyłem dalej.


    No, jak już będziesz miał prawko, zobaczymy czy taki mądry będziesz.

    EltraATS napisał:
    Ojciec stanął przy pasach, czekał aż przejdzie


    Jakby przejechał to by było dobrze, a że się zatrzymał ruszył a wtedy gość nogę na przejście postawił no to już załatwiony jest.
  • #18 11399165
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #19 11399212
    marti_944
    Poziom 28  
    Posty: 1282
    Pomógł: 63
    Ocena: 19
    Witam!

    Jadę sobie L-ką, bo mam jazdy... dojeżdżam do pasów, przez które akurat szły jakieś niewiasty w wieku może z 18-19 lat. Upał cholerny, z 80*C w samochodzie, więc szyby poodsuwane. Jak tylko owe dziewoje ujrzały auto z dużym "L" na dachu hamujące przed pasami usłyszałem tylko "o k*rwa, myślałam, że mnie j*bnie, ja pie*dole, k*rwa, c**$@$$#@..." :D.
    Tak... dodatkowy komentarz zbędny jak sądzę.

    Pozdrawiam! \m/
  • #20 11399967
    Andrewstone
    Poziom 11  
    Posty: 61
    Przemo9826 napisał:
    No, jak już będziesz miał prawko, zobaczymy czy taki mądry będziesz.


    Nie zobaczymy, ale jestem mądry. Na szkoleniu prawa jazdy, m.in. nauczyli mnie szacunku dla wszystkich użytkowników jezdni, do których pieszy też się zalicza. Gdy starszy człowiek przechodzi na przejściu dla pieszych, zazwyczaj robi to wolniej niż dużo młodsi, a zdarza się kończyć przejście na czerwonym, a dla kierowcy już świeci zielone. I wtedy co? Gaz do dechy i włączyć wycieraczki bo już kierowca jest "na prawie" - przeciez zielone zaświeciło? Tak właśnie zginęła bliska mi osoba. Sprawca dostał 2 lata - niewiele jak za ludzkie życie. Mając powyższe na uwadze, oraz to że ja nie czuję się panem i władcą bedąc za kierownicą, nie uważam tak jak chyba większość kierowców, że pieszy jest moim wrogiem i przeciwnikiem. Obowiązuje równouprawnienie i szacunek dla strony przeciwnej, ktokolwiek by to nie był. Pieszo też chodzę, dla zdrowie i ekonomii. Ekonomia i zdrowie to nie odpalać maszyny aby przejechać 300m do kiosku po gazetę, co wielu moich znajomych kierowców wykonuje, a co ja uważam za szczyt lenistwa. Życzenia 100 lat życia bez żadnego mandatu dla kolegów kierowców, a także dla pieszych. I po kieliszeczku, w żadnym wypadku nie podchodzić do maszyny bliżej niż 100m już nie wspomnę o jeździe. Tego też i sobie życzę.
  • #21 11400056
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #22 11400327
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32361
    Pomógł: 2875
    Ocena: 6563
    1. Nieodpowiedzialnością jest tłumaczenie, że nie zdążyłem wyhamować przed czerwonym światłem bo było ślisko i góry.
    2. Podobną nieodpowiedzialnością jest tłumaczenie, ze nie wyhamowałem bo ten przede mną nagle (nawet bez powodu) zatrzymał się aby przepuścić pieszych którzy niekoniecznie chcieli wchodzić na "zebrę". Powinien jechać i nie zatrzymywać się i bym w niego nie uderzył.
    Kierowca ma tak jechać (prędkość i odstęp) aby mógł wyhamować przed czerwonym światłem lub zatrzymanym przed nim pojazdem. Tak niestety nie jest i stąd karambole w których uczestniczy wiele pojazdów. Kolejna wpada na poprzedniego. Dobrym niepisanym zwyczajem jest włączanie świateł awaryjnych jeżeli zatrzymujemy się z powodu chwilowej niemożliwości kontynuowania jazdy (zablokowana droga, ruch wahadłowy i inne nietypowe zatrzymanie). Oszczędzi to nam aby jak jeden kolegów nie najechał na nas bo nagle zatrzymaliśmy się a on nie spodziewał się tego i było ślisko z góry.
    3. Zielone światło zezwala na wjazd na skrzyżowanie ale pod warunkiem, że jest możliwość opuszczenia tego skrzyżowania. Jeżeli droga za skrzyżowaniem jest zablokowana (np. przez korek) to mimo zielonego światła nie mamy prawa wjechać na to skrzyżowanie a tym bardziej jeżeli na przejściu przed nami są jeszcze piesi. Takie sytuacje przerabiałem kilkakrotnie w W-wie. Jestem pierwszy. Zapala się zielone. A ja stoję dalej. Było nawet tak, że postój trwał kilka zmian. Zwolnione miejsca na mojej docelowej ulicy zapełniali skręcający w prawo w ta ulicę.
  • #23 11400762
    Andrewstone
    Poziom 11  
    Posty: 61
    [quote=".sk"]
    Andrewstone napisał:
    Tak właśnie zginęła bliska mi osoba.
    Tzn. jak ? Stoi sobie samochód na czerwonym, widzi przed sobą pieszego, światło zmienia mu się na zielone i wjeżdża w tego pieszego dla przyjemności ? W szczególności widząc powolnego dziadygę ? Przesadzasz z koloryzowaniem faktów... Jeszcze nie masz prawa jazdy, a już jest mądrzejszy od tych co mają przejechane setki tysięcy kilometrów :lol:

    Primo: Czyjaś śmierć to nie jest powód do kpin.
    Secundo:Twoje sformułowanie "powolny dziadyga" jasno pokazuje twój stosunek
    do pieszego.
    Tertio: To nie ja koloryzuję - widocznie sąd prowadzący sprawę koloryzował
    stwierdzając że sprawca z komórą w łapie, ruszając, przejechał
    z komórą w łapie pieszego na przejściu w odległości metra (słownie
    jeden metr) przed maską pojazdu.

    Quarto: Mam prawo jazdy, na razie mam przejechane jakieś 400km
    Quinto: Tysiące kilometrów to nie mądrość lecz duża praktyka.

    Finis.
  • #24 11400846
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #25 11400998
    Przemo9826
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 7803
    Pomógł: 374
    Ocena: 2496
    Andrewstone napisał:
    Gdy starszy człowiek przechodzi na przejściu dla pieszych, zazwyczaj robi to wolniej niż dużo młodsi, a zdarza się kończyć przejście na czerwonym, a dla kierowcy już świeci zielone.


    Przeczytaj jeszcze raz uważnie co napisałem, jeśli jest już na przejściu to nie ma żadnej dyskusji, kierowca MUSI się zatrzymać i koniec. Rozmowa jest o czymś innym, widzisz że jedzie samochód, może mieć problem z zatrzymaniem się, to musisz włazić na to przejście? Nie możesz poczekać? O to chodzi. Rozglądasz się przed przejściem, czy klapki na oczy i wchodzisz bo są pasy?

    DiZMar napisał:
    2. Podobną nieodpowiedzialnością jest tłumaczenie, ze nie wyhamowałem bo ten przede mną nagle (nawet bez powodu) zatrzymał się aby przepuścić pieszych którzy niekoniecznie chcieli wchodzić na "zebrę". Powinien jechać i nie zatrzymywać się i bym w niego nie uderzył.


    Gdzieś pisałem o uderzeniu? Chodzi o to aby bezmyślnie się nie zatrzymywać gdy za Tobą jedzie jeden samochód i gdy po przejechaniu tych aut pieszy bezproblemowo może wejść na pasy. Odstęp od poprzedzającego pojazdu, to inna i bezdyskusyjna sprawa.

    DiZMar napisał:
    Dobrym niepisanym zwyczajem jest włączanie świateł awaryjnych jeżeli zatrzymujemy się z powodu chwilowej niemożliwości kontynuowania jazdy (zablokowana droga, ruch wahadłowy i inne nietypowe zatrzymanie)


    Popieram i stosuję.
  • #26 11402210
    Andrewstone
    Poziom 11  
    Posty: 61
    Przemo9826 napisał:
    jedzie samochód, może mieć problem z zatrzymaniem się, to musisz włazić na to przejście? Nie możesz poczekać? O to chodzi. Rozglądasz się przed przejściem, czy klapki na oczy i wchodzisz bo są pasy?


    Żadnych klapek. Jak wchodzę na pasy a zbliża się pojazd mam świadomość tego co ewentualnie może sie zdarzyć. W 99% przypadków cierpliwie czekam, ale czasami nastąpi ten niezrozumiały 1% Większość pojazdów może mieć problemy z zatrzymaniem jadąc o wiele szybciej niż pisze na znaku drogowym, a tak najczęściej jest. Stoję przed przejściem, wyraźnie sygnalizuję zamiar wkroczenia i nikt nawet nogi z gazu nie zdjął. Może jeden na stu jadących. Przepraszam, trochę mniej - zawsze zatrzymują się przed przejściem pojazdy z dużą literą "L" na dachu...
  • #27 11402280
    Przemo9826
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 7803
    Pomógł: 374
    Ocena: 2496
    Kto fakty TVN oglądał dziś? Była mowa o naszym temacie.

    Nie ma obowiązku ustąpienia pieszemu który stoi przy przejściu, temu który nogę na nie postawi już tak, ale chcą zmienić zapis aby kierowca musiał ustąpić pieszemu który wyraźnie zmierza ku przejściu i chce przez nie przejść.

    Taki zapis stworzy moim zdaniem duże niebezpieczeństwo, bo wyłączy kompletnie myślenie wśród pieszych.
  • #28 11402635
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #29 11402834
    arti13
    Poziom 32  
    Posty: 2247
    Pomógł: 85
    Ocena: 79
    Powiedzcie a skąd mam wiedzieć że dana osoba idzie na przejście a nie, przy krawędzi ulicy poprostu? Taki zapis będzie absurdalny, piesi i tak pozbawieni jakiejkolwiek motywacji przestaną całkowicie myśleć. Teraz na kursie jest problem bo wystarczy aby egzaminowany przejechał jak pieszy się odwróci w stronę przejścia a bardziej upierdliwy egzaminator go obleje. Ciekawe jak będzie jeśli ten przepis wejdzie w życie. Jeżdząc elką szczerze miałem gdzieś to, że na mnie trąbili wolałem stracić kilka minut przed pasami niż potem na egzaminie oblać przez głupote.
    Idąc przez przejście nie raz się oglądam czy nic nie idzie, tym czujniej jeśli np. mam słuchawki na uszach ale jak widzę zachowanie niektórych i to wcale nie małolat. Co z tego że samochód jedzie, ma hamulce wyhamuje. Ale nie w miejscu, wiadomo że dany pojazd jakąś drogę hamowania ma tym dłuższa im gorsze warunki ale do niektórych to nie dociera.

    Kierowcy swoją drogą.. Nie raz, nie dwa słyszałem o wyprzedzaniu na przejściu i żeby nie refleks wyprzedzanego to osoba na pasach byłaby w szpitalu. Dlatego między innymi oglądać się trzeba cały czas a nie tylko przed wejściem na pasy. To, że tam jesteśmy przecież nie oznacza, że pasy ochronią nas przed 1.5tonowym pociskiem..
    Pozdrawiam
  • #30 11403766
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono dziwne zachowania pieszych na przejściach dla pieszych, w tym przypadki wtargnięć na jezdnię bez zachowania ostrożności. Uczestnicy wymieniają sytuacje, w których piesi ignorują nadjeżdżające pojazdy, co prowadzi do niebezpiecznych sytuacji. Wiele osób podkreśla, że piesi często czują się zbyt pewnie, mając pierwszeństwo, co skutkuje brakiem ostrożności. Wskazano również na problemy z percepcją kierowców, którzy nie zawsze zatrzymują się przed przejściem, co potęguje ryzyko wypadków. W kontekście przepisów ruchu drogowego, uczestnicy dyskusji zauważają, że zarówno piesi, jak i kierowcy powinni stosować zasadę ograniczonego zaufania, aby poprawić bezpieczeństwo na drogach.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA