Czytałem troche na forum o tym ale nie wiem czy dobrze zrozumialem wiec uprzejmie prosze o potwierdzenie badz tez wyjasnienie jezeli zle mysle.Elektron sam z siebie zasuwa z predkoscia prawie swiatla ale z jednego konca przewodu na drugi koniec przemieszcza sie 2cm/s bo natrafia na opor,czyli jak wepcham 100 elektronow na jednym koncu przewodu to na drugim prawie z predkoscia swiatla wypadnie inne sto,a te wepchane 100 beda powoli sie przesuwac(przy zalozeniu ze wpycham wciaz nowe) na drugi koniec?