Zacznę od tego,że na tym dysku posiadam zdjęcia z dzieciństwa swoich dzieci. Była to kopia z ledwo odratowanego innego dysku z laptopa. Ten dysk leżał grzecznie w szufladzie.
Któregoś dnia chcąc dograć nowe zdjęcia,miałem probłemy z uruchomieniem windows'a. Po siadam płytę Abita AB9 QuadGT i ona podczas staru pokazuje dyski podłączone pod IDE. Te bez problemowe są pokazane kolorem niebiskim(model dysku). Ten dysk został oznaczony kolorem czerwonym, migającym i z wykrzykniem. System włączył się po około 30 minutach, bez widocznych partycji.
Uruchomiłem więc LiveCD Linux'a Mint 14, który pokazał mi partycje oraz ich zawartość. W momencie rozpoczęcia zgrywania katalogu ze zdjęciami,dysk wyłączył się. Po ponownym uruchomieniu komputera, dysk w ogóle nie startował. Nie było go słychać ani czuć. Stwierdziłem,że przyczyną może być elektronika dysku.
Zakupiłem więc identyczny dysk-jedyny egzemplarz na allegro- w 100% sprawny. Dysk doszedł. Na początek podłączyłem go w celu sprawdzenia poprawności działania. Nie było żadnych zastrzeżeń,jest w 100% sprawny.
Przełożyłem więc elektronikę ze sprawnego do mojego uszkodzonego i podłączyłem mój uszkodzony.
Dysk wystartował,było to słychać i czuć prace talerzy. Niestety już na starcie bios'a były problemy z oczekiwaniem na screen wykrytych dysków,trwało to zdecydowanie dłużej niż zwykle. Kiedy się pojawił, dysku nie było. To samo w windows 7 oraz w Linuxie.
Jedyna zmiana jakiej dokonałem po przez zmianę elektroniki, jest taka,że dysk zaczął pracować, niestety bez większych efektów.
W jaki sposób, i czy w ogóle jest możliwe, obudzenie go,żeby odzyskać 38GB zdjęć filmów. Strata na dzień dzisiejszy bolesna.
Sprawdzałęm cenniki firm zajmujących się odzyskiwaniem danych,ale ceny niestety skutecznie mnie odstraszyły.
Forum przekopałem,gdyż temat powstał około 4 miesiące temu,więc ten wątek to akt desperacji z nadzieją, na fachową pomoc.
Któregoś dnia chcąc dograć nowe zdjęcia,miałem probłemy z uruchomieniem windows'a. Po siadam płytę Abita AB9 QuadGT i ona podczas staru pokazuje dyski podłączone pod IDE. Te bez problemowe są pokazane kolorem niebiskim(model dysku). Ten dysk został oznaczony kolorem czerwonym, migającym i z wykrzykniem. System włączył się po około 30 minutach, bez widocznych partycji.
Uruchomiłem więc LiveCD Linux'a Mint 14, który pokazał mi partycje oraz ich zawartość. W momencie rozpoczęcia zgrywania katalogu ze zdjęciami,dysk wyłączył się. Po ponownym uruchomieniu komputera, dysk w ogóle nie startował. Nie było go słychać ani czuć. Stwierdziłem,że przyczyną może być elektronika dysku.
Zakupiłem więc identyczny dysk-jedyny egzemplarz na allegro- w 100% sprawny. Dysk doszedł. Na początek podłączyłem go w celu sprawdzenia poprawności działania. Nie było żadnych zastrzeżeń,jest w 100% sprawny.
Przełożyłem więc elektronikę ze sprawnego do mojego uszkodzonego i podłączyłem mój uszkodzony.
Dysk wystartował,było to słychać i czuć prace talerzy. Niestety już na starcie bios'a były problemy z oczekiwaniem na screen wykrytych dysków,trwało to zdecydowanie dłużej niż zwykle. Kiedy się pojawił, dysku nie było. To samo w windows 7 oraz w Linuxie.
Jedyna zmiana jakiej dokonałem po przez zmianę elektroniki, jest taka,że dysk zaczął pracować, niestety bez większych efektów.
W jaki sposób, i czy w ogóle jest możliwe, obudzenie go,żeby odzyskać 38GB zdjęć filmów. Strata na dzień dzisiejszy bolesna.
Sprawdzałęm cenniki firm zajmujących się odzyskiwaniem danych,ale ceny niestety skutecznie mnie odstraszyły.
Forum przekopałem,gdyż temat powstał około 4 miesiące temu,więc ten wątek to akt desperacji z nadzieją, na fachową pomoc.