Znalazłem taki post. Jutro spróbuję.
"Temat postu: Wspomaganie i moje doświadczenia.
--------------------------------------------------------------------------------
Witam.
Postanowiłem je opisać, bo może komuś będą pomocne. Sam szukałem dziś informacji na ten temat. Choć żaden z postów jaki udało mi się trafić nie odwzorowywał mojej sytuacji, to jednak wszystkie zebrane informacje rzucą może trochę światła na ten problem.
Zaznaczam, że nie jestem fachowcem i proszę o wyrozumiałość, o ile moje wnioski będą zbyt śmiałe.
Wspomaganie układu kierowniczego "umarło" mi wczoraj a okoliczności tego zdarzenia są dla mnie zaskakujące. Stało się to po wymianie żarówki podświetlenia licznika. Ponieważ jedyną rzecz, którą robiłem to całkowite odłączenie zespołu wskaźników, wnioskuję, że sterownie silnika elektrycznego wspomagania jest uzależnione od w/w zespołu.
Tak więc połączenie na "ostro" silnika elektrycznego wspomagania może doprowadzić do nieoczekiwanej awarii całego układu lub elektroniki pojazdu. Dlatego nie polecam i przyznaję, że chodziło mi to po głowie.
Jak udało mi się naprawić usterkę i tu kładę szczególny nacisk na wyraz " udało" (hehehe):
Ponieważ nie wykonywałem żadnych innych napraw niż wymiana żarówki podświetlenia, to po lekturze postów na temat wspomagania głównym podejrzanym stało się sterowanie elektroniczne. Może tu fachowcy będą się uśmiechać, ale często błędy jednostek sterujących czy urządzeń elektronicznych można zresetować przez odłączenie akumulatora i pozostawienia pojazdu na kilka lub kilkadziesiąt minut ( można np. na całą noc i to daje większą pewność pozytywnego efektu). Tak zrobiłem. Odłączyłem akumulator i udałem się do domu na śniadanie. Po godzinie wróciłem, podłączyłem akumulator i euforia! Wspomaganie działa, ale... Nie chce się wyłączyć. Silnik elektryczny wspomagania chodził nawet po wyłączeniu stacyjki i wyjęciu kluczyka. Jedyne co pomagało to odłączenie na chwilę bezpiecznika nr 47 (60A). Kiedyś czytałem o czujnikach skrętu kół. Pomyślałem, że nie zaszkodzi "nauczyć" na nowo sterownik w jakim zakresie ruchu ma pracować. Skręt w lewo do oporu, potem w prawo do oporu (sądzę, że kolejność nie będzie miała znaczenia) i po raz drugi pełny sukces! Silnik wspomagania załącza się tylko po uruchomieniu silnika pojazdu a po jego zgaszeniu, wspomaganie natychmiast przestaje pracować. Może komuś też się tak "uda".
Pozdrawiam. "