Okazało się, że ten telefon sprawdza w jakiś dziwny sposób stan techniczny akumulatorów.
Przy zapiętych akumulatorach do słuchawki i podpięciu się w taki układ miernikiem napięcia, pomiar nic podejrzanego nie wskazuje, że jest jakaś padaka, napięcia spokojnie ponad 2,4V przy włączonej słuchawce i powinno teoretycznie wszystko śmigać. A tu telefon mimo napięcia 2,4V krzyczy że koniec akumulatorów.
Podłączony do słuchawki jakiś inny stary blok akumulatorów, dający pod obciążeniem słuchawki napięcie już tylko ~2,1V nie generuje komunikatu rozładowania - co już z punktu zwyczajnego pomiaru napięcia daje wielki znak zapytania na dzień dobry jak niższe napięcie daje możliwość pracy, a wyższy zgłasza już koniec cyklu akumulatora.
Prawdopodobnie procesor słuchawki robi jakąś bardzo krótką próbę (pojedyncze ms) obciążenia akumulatora-test i miernik nie jest w stanie wyłapać, że siada napięcie z takiego zestawu akumulatorów. Trzeba by było zapiąć się tam oscyloskopem i zobaczyć co się tam dzieje na linii w przedziałach milisekundowych. Słuchawka zgłasza taki akumulator jako rozładowany - choć pomiar napięcia 2,4V wprowadza nas na pierwszy rzut oka w błąd, wykluczając (błędnie) w takim przypadku jego uszkodzenie.
Dopiero próba pomiaru prądu zwarcia akumulatora dała odpowiedzieć, że wskazany blok jest uszkodzony. Sprawny blok już prawie rozładowany do 1,0V na ogniwo daje prąd zwarcia grubo ponad 2A. Podejrzany blok dwóch akumulatorów mimo pozornego naładowania (pierw ładowałem w telefonie od "zera" a potem diagnostycznie - dla pewności wykluczenia niesprawności systemu ładowania słuchawki - ładowane od "zera" zewnętrznym zasilaczem ze źródłem prądowym 16h I=70mA) dawał prąd zwarcia koło 100mA więc. Wstawiłem w ich miejsce 2x eneloop-a R6 AAA, słuchawka śmiga ponad 20h

Niech się oryginalny blok akumulatorowy schowa w porównaniu do mega duetu eneloop-owego.