Witam dziwny problem bo za każdym razem kiedy nie włączę kompa, jeszcze zależy pod który slot podepnę dysk bo na 2 z 4 działa normalnie przez krótki okres czasu jakieś nie całe 5 min a na pozostałych muli niemiłosiernie, sam Windows odpala się jakieś 10 min. Na ale przejdźmy do tych niby sprawnych choć nie do końca bo jak mówiłem działa prawidłowo tylko przez kilka minut ale gdy przeskanuje kompa Combofixem problem znika do następnego uruchomienia. Czyli wszystko ładnie pięknie pracuje choć też nie do końca bo np. gdy oglądam bądź słucham muzyki na YT filmiki dziwnie przerywają (takie pykanie co sekundę, dzieje się tak gdy np. przeglądam stronki bądź poprostu chce odpalić coś z dysku np. byle jaki program) ale w Winampie tego problemu niema choć gdy spauzuje muzykę komputer zaczyna robić się ponownie zamulony ale nie tak jak przy włączeniu i przed skanem CF. Czy może ktoś wie co się dzieje? Nie wiem czy kupić nowy dysk czy płytę główną. A może pomoże zwykły format systemu... Czekam na wasze porady i propozycje.