Po sprawdzeniu w int podobnych usterek znalazłem problem zabity gumowy przewód ok 10 mm średnicy łączący bęben z pompką,pralka wystartowała jak nowa do momentu pierwszego wypuszczenia wody jedna sekunda i pralka stoi ponownie,więc ponownie rozbieram pompkę ,pompę sprawdzam na krótko działa wszystkie przewody czyste skręcam ,start diody i programator zachowują się normalnie tylko niechce wystartować tz nie pobiera wody i stoi diody świecą normalni,resetowałem wyłanczałem prąd wiele razy i nic za małolata amatorsko PS i Luny miałem w jednym palcu teraz 44 l i Margherita się opiera proszę o pomoc dobrych fachowców