Mój problem wygląda następująco: dysk w moim laptopie ma sporo bad sectorów przez co zwyczajnie się zawiesza, mam problemy z kopiowaniem z partycji D: itd.
Planuję zakup nowego dysku i mam do was pytanie. Jak wygląda procedura (i czy takowa jest możliwa) przekopiowania całej zawartości na nowy HDD z tego uszkodzonego? W innym temacie wygrzebałem info nt. programów do klonowania i wyczytałem o opcji dokładnego klonowania wszystkich sektorów, ale tu rodzi się największy problem! Przy skanowaniu dysku w poszukiwaniu błędów po dojściu do uszkodzonego sectora wszystko się zwyczajnie zwiesza i nie da się nic dalej zrobić, więc podejrzewam, że przy kopiowaniu zawartości dysku stałoby się to samo. Czy jest jakiś inny sposób aby ominąć te rozwalone obszary? I jak miałbym wykonać całą operację? Nowy dysk włożyć do obudowy i podpiąć pod USB i wtedy kopiować czy jak? I czy to jest w ogóle opłacalne pod względem czasu i roboty? Na samą myśl o ponownej instalacji wszystkich programów robi mi się niedobrze, ale gdyby kopiowanie dysku miało zająć powiedzmy pół dnia to chyba sprawniej będzie zacząć wszystko od nowa. Przepraszam za składnię i proszę o pomoc
Planuję zakup nowego dysku i mam do was pytanie. Jak wygląda procedura (i czy takowa jest możliwa) przekopiowania całej zawartości na nowy HDD z tego uszkodzonego? W innym temacie wygrzebałem info nt. programów do klonowania i wyczytałem o opcji dokładnego klonowania wszystkich sektorów, ale tu rodzi się największy problem! Przy skanowaniu dysku w poszukiwaniu błędów po dojściu do uszkodzonego sectora wszystko się zwyczajnie zwiesza i nie da się nic dalej zrobić, więc podejrzewam, że przy kopiowaniu zawartości dysku stałoby się to samo. Czy jest jakiś inny sposób aby ominąć te rozwalone obszary? I jak miałbym wykonać całą operację? Nowy dysk włożyć do obudowy i podpiąć pod USB i wtedy kopiować czy jak? I czy to jest w ogóle opłacalne pod względem czasu i roboty? Na samą myśl o ponownej instalacji wszystkich programów robi mi się niedobrze, ale gdyby kopiowanie dysku miało zająć powiedzmy pół dnia to chyba sprawniej będzie zacząć wszystko od nowa. Przepraszam za składnię i proszę o pomoc