Hej, mam mały problemik:) Na każdym szanującym się schemacie zasilacza po transformatorze mamy mostek prostowniczy (ja to tak blokowo przedstawię i tak wiadomo o co tu chodzi). To, że trafo działa tylko i wyłącznie na napięcie zmienne to nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Jednak zawsze myślałem, że już sam transformator przetwarza nam napięcie zmienne na stałe. Przykładowo trafo 230V/12V (prąd i moc są tutaj mniej ważne) w moim mniemaniu oznaczałoby, że zmienne napięcie - 230V zostało przetworzone na napięcie stałe - 12V. Tylko po co wtedy ten mostek? Więc reasumując: transformator 230V/12V przetwarza napięcie 230AC na napięcie 12AC, a następnie zostaje ono wyprostowane poprzez mostek tak? Potem jest jeszcze elektrolit mający za zadanie filtrować wszelkie tętnienia, może jakiś stabiliator itd. Ale ogólnie chodzi mi o trafo i mostek - dobrze ja to rozumuję?